Page 36 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 36

OSTATNIA MIŁOŚĆ                         35



             mój drogi, jest niczym więcej niż tylko chorym zachodem słońca, który w tym
             samym czasie, gdzie indziej, jest jego wschodem. Tak, kochany, bo słońce jaśnieje
             nieustannie, prawda?
                – Amalio… – Westchnął. Zaczął jeść, zanim podjęła wątek na nowo. Jednak
             nie zdołał nawet donieść jedzenia do ust.
                Amalia kontynuowała, jakby go nie słysząc:
                – Może twarz trochę mnie zdradza, co? – Uśmiechnęła się blado i jakiś igrający
             płomyk zajaśniał w przymglonej, szarej zieleni jej oczu. – Tak, twarz jest jak otocz-
             ka kwiatu azalii, kiedy stoi zbyt długo na ostrym słońcu… Jak spieczona, sucha,
             ciemna otoczka. Ale możliwe, że tylko ty to widzisz, bo o tym wiesz. Zrobię się
             na bóstwo. Pomożesz mi, pomalujesz mnie dłonią artysty. Jedynie odrobina różu
             na policzki, aby przesłonić bladość, trochę biżuterii, aby uczcić zmysł estetyczny
             w człowieku, nie zaś po to, aby odgrywać teatr albo się maskować… Bo kurtyna
             dotyka już desek sceny… Kochanie, dlaczego odłożyłeś swojego croissanta? Dla-
             czego nie pijesz kawy? Płaczesz? Gabrielu, dlaczego?
                Nie odpowiedział. A kiedy nalegała, skoczył na równe nogi, podszedł do okna
             i załzawionym spojrzeniem szukał ucieczki. Ale ona nie odpuściła, czule szepcząc
             za jego plecami i zadając wiele pytań…
                Szybko się odwrócił w jej kierunku i, niewiele myśląc, wypalił:
                – Ponieważ... ponieważ nie mogę tego zrobić dla ciebie.
                – Wiem. – Położyła ciepłą dłoń na jego ręku spoczywającym na żeliwnej
             okiennej kracie. – Dlatego chcę cię prosić… Wybacz mi, jedyny, że cię na to
             narażam. Ale wiem, że twoja miłość do mnie przewyższa wszystko, że pozwala
             ci zrozumieć i wybaczyć moje najbardziej szalone kaprysy. Gabrielu, chciała-
             bym cię prosić, nie dlatego że jestem kapryśna… Poszukaj dla mnie chłopaka
             o brązowych włosach. Twojego wzrostu, może nieco wyższego… Atrakcyjnego
             młodego mężczyznę. Zrób to dla mnie. Na pewno nie będzie to dla ciebie łatwe.
             Niełatwo będzie takiego znaleźć. Ale... jeśli istnieje ktoś taki jak ja, kto też może
             ma takie pragnienie… Musi się przecież znaleźć ktoś, kto potrafi odpowiedzieć
             na moje pragnienia swoim własnym… tajemnym pragnieniem. Wybacz mi, drogi,
             tę bezczelność, która tak cię rani. Ale to silniejsze ode mnie, silniejsze od życia,
             które mi pozostało… Tak silne jak…
   31   32   33   34   35   36   37   38   39   40   41