Page 227 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 227

226                           OCALALI



         w poszukiwaniu schronienia. Los im jednak nie sprzyjał. Rosjanie wypchnęli ich
         z powrotem na drugą stronę, a Niemcy wysłali z powrotem do getta. Z getta,
         razem z rodzinami, zabrały ich wagony towarowe… do komina, wszystkich – poza
         nią. Ogień nie chciał jej przyjąć. Przypadło jej w udziale żyć, przeżyć. Potem
         powojenny los wynagrodził ją spotkaniem Fajwela, jej obecnego męża.
            Fajwel spędził wojenne lata w sowieckim gułagu. Tutejsze kanadyjskie mrozy
         to drobnostka w porównaniu z mrozami pod kołem polarnym, które tam wycier-
         piał; duży palec u lewej stopy tak mu tam odmarzł, że trzeba go było amputować.
         Fajwela wciąż jeszcze nawiedzały wizje białych, mroźnych pustkowi, a także
         wizje wszy. Nawet dziś, tyle lat od zesłania, wciąż ma brzydki zwyczaj drapania
         się, kiedy mu się zdaje, że Mania nie widzi. Ona wie, że kiedy jest sam, stale się
         drapie. Codziennie spędza pod gorącym prysznicem godzinę, czasem dłużej.
         Codziennie myje głowę jakimś ostrym płynem o brzydkim zapachu. Potem
         wyciera skórę szorstkim ręcznikiem, jakby chciał sam na sobie przeprowadzić
         inkwizycyjne tortury. W łazience jest cała szafa wypełniona kawałkami mydła.
         A Fajwel stale dokupuje więcej. Boi się tylko, że któregoś razu może zabraknąć
         mydła w supermarkecie.
            Zażartował kiedyś przy Manii, mówiąc, że czuje się brudny także wewnętrznie
         – w sobie. Że chętnie połknąłby kawałek mydła, żeby wyczyścić się też w środku.
         Ona wie: to jeden z tych wiele mówiących żartów, które wskazują na olbrzymie
         poczucie winy; czuł się winny, że porzucił swoją pierwszą żonę z dwójką malut-
         kich dzieci. Kiedy Niemcy weszli do miasta, musiał natychmiast uciekać. Był
         jednym z kierowników młodzieżówki Bundu  i radnym miejskim z ramienia tej
                                               8
         partii. Niemcy mieli go na czarnej liście. Dlatego uciekł, a jego żona miała uciec
         zaraz po nim z dziećmi. Nigdy się już jednak nie spotkali. Zaraz po powrocie do
         Polski, po wojnie, dowiedział się o ich śmierci.
            A tak poza tym, Mania podejrzewała, że Fajwel nosi też w sobie poczucie winy
         za to, że w Związku Radzieckim donosił na swoich kolegów, bundystów. Podczas
         jednego z nocnych przesłuchań przyłożono mu lufę rewolweru do skroni. Fajwel


         8    Oficjalną organizacją młodzieżową Bundu był Cukunft – Związek Młodzieży „Przyszłość” (jid.
            Jugnt Bund „Cukunft”).
   222   223   224   225   226   227   228   229   230   231   232