Page 226 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 226

CZERWONA PTASZYNA                        225



             odpadków tworzy zabawki – pomysłowo, jak gdyby z pomocą czarów. Napoci się
             przy tym, nastuka młotkiem, napoleruje, natnie, nastruga, napiłuje. Potem maluje
             i ozdabia każde nowo narodzone cacko, aż powstaje coś-z-niczego, gotowe zacząć
             swoją nową egzystencję w służbie dziecięcej fantazji. Przy tym zajęciu Fajwelowi
             prędko przychodzą do głowy pomysły. Sam był niegdyś dziecięcym myślicielem,
             bujającym w obłokach. Gdy tylko wśród znajomych pojawia się jakaś okazja do
             świętowania, zawsze ma naszykowany do zabrania prezent dla dzieci. Krępuje go
             to, że ciężko przychodzi mu rozstanie z każdą najmniejszą zabawką.
                Dziś, choć jego ręce i nogi ogarnęło jakieś odrętwienie, Fajwel mimo wszystko
             wziął się do rozpalania w kominku. Tak będzie przytulniej, powiedział. Gdy
             ogień rozżarzył się, Fajwel z zadowoleniem zatarł ręce i odezwał się do Manii:
                – Spójrz tylko, Maniusiu, jak tam w środku pięknie tańczą płomienie.
                Mania nie odwróciła się, żeby spojrzeć, jak w kominku tańczą płomienie.
             Szkoda jej było uronić choćby minutę z rozmyślań nad dzieckiem w czerwonym
             płaszczyku, które bawi się na dworze. Po drugie, nie widzi nic pięknego w ogniu
             z kominka. Przeciwnie. Jego widok ją przeraża. Przypomina jej o krematoryjnym
             ogniu, który pochłonął jej Ptaszynę. Nie mówi o tym Fajwelowi. Nigdy nie po-
             wstrzymuje go przed rozpaleniem ognia w kominku. On kocha to robić. Niech
             się ucieszy. Nie żałuje mu tego. Nie był przecież w kacecie  i nie był też ojcem
                                                                6
             Fejgele – nie może więc mieć takich samych skojarzeń jak ona.
                Ojciec Fejgele zginął w krematoryjnych płomieniach w wieku dwudziestu
             czterech lat. Ona, Miriam, i ojciec Fejgele kochali się młodzieńczą miłością. Ra-
             dosna, naiwna i niewinna była ta pierwsza miłość. Kiedy weszli Niemcy, Mania
             i jej młody, piękny mąż chcieli się ratować i uciec przed zagrożeniem, zacząć gdzieś
             nowe życie i stworzyć stabilny dom dla Fejgele. Uciekli więc na rosyjską granicę,
             chcąc przedostać się na drugą stronę w Zarębach Kościelnych  i stamtąd wyruszyć
                                                                7


             6    Potoczne określenie niemieckiego obozu koncentracyjnego z czasów II wojny światowej, pocho-
                dzące od wymowy niemieckiego skrótu KZ (Konzentrationslager).
             7    Zaręby Kościelne – polska miejscowość nad rzeką Brok, w czasie wojny najpierw zajęli ją Niemcy,
                a 24 września 1939 r. – na mocy ustaleń niemiecko-radzieckich – Sowieci, w pobliżu przebiegała
                granica niemiecko-radziecka.
   221   222   223   224   225   226   227   228   229   230   231