Page 207 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 207
206 OCALALI
Nie odpowiedział na jej pytanie, lecz szepnął mokrymi ustami:
– Widzisz, mon amour, pływamy sobie razem jak w łonie matki. Wsłuchaj się
w szum wodospadów. Grają słodki lament skazanego łabędzia z Tuoneli Sibeliusa .
12
Przewróciła się na plecy twarzą ku niebu, przestała ruszać rękami i nogami,
pozwalając unosić się wodzie, podtrzymywana delikatnym dotknięciem mokrych
dłoni Françoisa. Wsłuchała się w muzykę Łabędzia z Tuoneli. Piana bulgocącej
wody u stóp jednego z wodospadów pryskała jej w twarz. Miała smak łez, choć
była od nich słodsza.
Gdy grupa turystów była w drodze powrotnej do pensjonatu, blondynka
wyszła im naprzeciw.
– No i jak wam się podobało? – Popatrzyła na Simona takim wzrokiem, jakby
jej życie zależało od jego opinii.
Nie odpowiedział, udając, że nie słyszy, a może faktycznie nie usłyszał. Był
pogrążony w rozmowie z młodym niemieckim turystą, z którym zawarł znajo-
mość w wodzie. Simon mówił perfekcyjnie po niemiecku i posługiwał się tym
językiem z przyjemnością.
Lea odpowiedziała blondynce zamiast niego:
– Uroczy zakątek – rzekła. Przyglądała się bliżej kobiecie, idąc przez chwilę
w milczeniu obok niej. Potem zdobyła się na odwagę i zapytała: – Pani mieszka
tu całkiem sama?
– Przecież widzi pani, że nie. Mam służbę – odpowiedziała kobieta sucho.
– A rodzina, mąż, dzieci?
– Bez męża i dzieci.
– Jest pani Polką?
– Czy to ważne, kim jestem?
– Jakie to dziwne… w jak różne miejsca los rzucił ocalałych...
– Mnie nic tu nie rzuciło! – odpowiedziała ostrym tonem. – Tutaj jest mój
dom! Tu jest moje szczęście! – Rzuciła Lei krótkie, gniewne spojrzenie i weszła
do jednego z domków.
12 Łabędź z Tuoneli to poemat symfoniczny fińskiego kompozytora Jeana Sibeliusa (1865-1957) inspi-
rowany opowieścią z narodowego eposu Kalevala o łabędziu będącym strażnikiem krainy śmierci.

