Page 205 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 205
204 OCALALI
Indianie i Metysi, mieszańcy indiańskiego i hiszpańskiego pochodzenia, krzątali
się pośród kilku osłów, psów i koni.
– Ladies and gentelman, właśnie przybyliśmy do mojego pensjonatu, mojego
Eldorado, rajskiego zakątka z dala od Boga i ludzi! – szczebiotała zachwycona
blondynka, prowadząc niewielką grupę turystów w kierunku ciemnych, drewnia-
nych domków. – Oto wasze pokoje, a jadalnia znajduje się w sąsiednim budynku
– dodała, ocierając pot z twarzy kawałkiem materiału.
– Kiedy pójdziemy do wodospadu Angel ? – zapytał któryś z gości.
10
Blondynka nie odpowiedziała od razu. Rozpalona, jeszcze przez jakiś czas
ocierała pot z karku. Po dłuższej chwili roześmiała się histerycznie:
– Do wodospadu Angel? – Niedbale machnęła ręką. – Stąd, przyjacielu, idzie
się tam sześć dni pieszo przez dżunglę. Ale ja mam własne wodospady. Aż pięć!
Nieco mniejsze, to prawda, ale fenomenalne, wspaniałe!
– Słyszałaś, co ona powiedziała? – Simon rzucił Lei zdumione spojrzenie.
– Rozumiesz, o co tu chodzi? To jakiś szwindel! Ale nas oszukała! Zrobiła nas
w balona!
Blondynka ostro spojrzała w jego kierunku. Czyżby zrozumiała, co powiedział?
Z udawaną lekkością powiedziała:
– Zanieście swoje rzeczy do pokojów, odświeżcie się, umyjcie i przebierzcie.
Za godzinę spotykamy się w tym miejscu. Pokażę wam moje skarby natury. Ci,
którzy chcieliby popływać, niech wezmą kostiumy kąpielowe.
Wchodząc do pokoju, Simon wciąż jeszcze nie mógł przyjść do siebie. Zdjął
koszulę i otarł nią pot z twarzy.
– Nie ujdzie jej to na sucho, o nie! – zagotował się. – Nie wie, z kim ma do
czynienia, złodziejka! Sześć dni pieszo przez dżunglę do wodospadu Angel! Też
coś! Nasze plany zakładają spędzenie tygodnia w peruwiańskiej dżungli, a nie
tutaj! To wystarczająco dużo czasu. Jak tylko wrócimy do domu, pójdę do biura
podróży i zażądam, aby zwrócono mi pieniądze. Żyjemy w XX wieku. Za takie
biznesy idzie się do więzienia. To bezczelność!
10 Salto Angel – wodospad w Wenezueli, na płaskowyżu Gran Sabana, uważany za jeden z najwyższych
wodospadów na świecie.

