Page 200 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 200
FRANÇOIS 199
– Prowadzi w Góry Laurentyńskie. Mam domek na Mont-Tremblant, „Drżącej
Górze”, górze dla tych, którzy doświadczają turbulencji duszy.
– Czy ty też doświadczasz turbulencji duszy?
– Tak, bardzo podobnych do twoich, ma chère, ale ja jestem narciarzem. To
połączyło mnie z naturą. Z natury wierzę w naturę. Latem pływam łódką po
jeziorze, to taka starofrancuska łódź z wiosłami. Ale najbardziej lubię pływać.
Wówczas czuję taką jedność z naturą, jakbym wciąż był w łonie matki.
– Nawet natura może stracić powab dla tych, którzy czują pustkę w sercu.
– Dopiero co powiedziałaś mi, że twoje serce jest pełne aż po brzegi, niemal
pęka, jak więc możesz czuć w nim pustkę?
– Kiedy ci to powiedziałam? Czy powiedziałam ci też, że nie wiem, kim
jestem, czym jestem i po co żyję? Że zgubiłam swoje ja i nie wiem, gdzie go
szukać?
– Poszukaj go we mnie.
– Iluzorycznego ja?
– Jest pocieszające, barwne, bogate i bliższe prawdzie niż sama prawda.
– Oszukujesz mnie, ty mój piękny łgarzu o gorących oczach. Chyba się roz-
paczliwie w tobie zakocham.
Nazajutrz Lea pogodniej rozmawiała z Simonem przy śniadaniu. Nalegała,
by również tego dnia zostawił jej auto, a sam wziął taksówkę. Jasne, może sobie
na to pozwolić. Widzi przecież, że przejażdżka po mieście podziałała na nią
odświeżająco. Oczywiście, zauważył to i zgodził się. A nawet więcej, obiecał, że
kupi jej samochód, tak, na najbliższe urodziny, a do tego czasu zostawi jej auto,
o ile nie będzie go pilnie potrzebował.
Dzisiaj François pojawił się na siedzeniu obok Lei od razu, gdy tylko wyje-
chała na ulicę.
– Wczoraj niemal zginęłam na drodze przez ciebie – zarzuciła mu.
– Ty nie zginiesz. Jesteś ocalałą, survivante. A tak nawiasem mówiąc, byłem
w twoim obozie koncentracyjnym zaraz po wyzwoleniu. Współpracowałem
z francuskim ruchem oporu pod kierownictwem komendanta François Mitte-
randa. Ocaliliśmy wielu Żydów od śmierci.
– Teraz przybyłeś uratować Żydówkę od śmierci?

