Page 191 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 191
190 OCALALI
i przedwczoraj? Wczoraj i przedwczoraj szalała burza śnieżna, która naniosła
białe kopce śniegu przed drzwi i okna.
Jakiś czas temu burze śnieżne nie powstrzymałyby jej przed wyjściem z domu.
Wręcz przeciwnie, było coś niezwykłego w zmaganiu się z wiatrem i śniegiem,
w świadomym przeciwstawianiu się żywiołom. Lecz dzisiaj, tak jak wczoraj
i przedwczoraj, brakowało jej woli walki. W ogóle ostatnio potrzeba działania
zaczęła w niej karleć. W ostatnich dniach miała w sobie jeszcze odrobinę siły na
aktywność fizyczną, na przykład na niezbędne prace domowe. Ale już dawno
zanikła w niej wola podejmowania zajęć duchowych. W jej miejsce zagnieździło
się to właśnie łkanie. Co ją tak dręczy? Czego jej brakuje? – nieustannie zadawała
sobie te pytania.
Na zewnątrz niespodziewanie rozległ się warkot samochodowego silnika.
Ostre światła samochodowe jak oczy czarnej pantery zaświeciły przez okno
prosto w jej twarz. Po kilku minutach do mieszkania wszedł Simon. Złożył jej
na ustach zmarznięty pocałunek i lodowatymi dłońmi pogłaskał ją po policzku.
Przyglądał się jej przez chwilę.
– Powinnaś zacząć farbować włosy i pójść na masaż twarzy – zauważył przy-
jaźnie uśmiechnięty. – Dzisiaj robi to każda kobieta w twoim wieku.
Nakryła do stołu. Na piecu stała gotowa kolacja. Podała ją i zaczęła go obserwo-
wać. W czarne włosy na skroniach wkradły się już pierwsze siwe pasma. Ale wciąż
jeszcze był krępym, silnym mężczyzną. Siedział naprzeciw w białej koszuli z kra-
watem, głodny i chętny do rozmowy. Opowiadał, jak minął mu dzień w biurze.
Jego czarne oczy żywo przeskakiwały z talerza na jej twarz i z powrotem, w tę i we
w tę. Każdy mięsień jego twarzy i sposób, w jaki jadł, były świadectwem energii
i niepokoju, które go roznosiły.
W pierwszym roku po przybyciu do Kanady Simon, zarobiwszy pierwsze
pieniądze, zaczął handlować ziemią, nieruchomościami, i tak się na tym dorobił,
że mogli zamieszkać we własnym domu, posłać dzieci na najlepsze amerykańskie
uniwersytety i dla przyjemności jeździć do Izraela oraz podróżować po całym
świecie.
Lea prawie wcale nie znała się na handlu nieruchomościami, ale zawsze była
uważna i pilnie wsłuchiwała się w jego sprawozdania biznesowe, aby przypadkiem

