Page 176 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 176
W SERENGETI 175
Taniec wojowników trwał dalej, podczas gdy grupa starców i kobiet przypro-
wadziła cielę i siłą położyła je na środku podwórza. Para młodych wojowników
porzuciła tańczącą grupę i przyszła obwiązać szyję cielęcia wiklinowym sznurem.
Jeden ze starców wymierzył strzałę w żyłę na szyi cielęcia. Chlusnęła krew. Starzec
splunął na palce, zmieszał ślinę z ziemią i natarł przebite miejsce na cielęcej szyi.
Krew przestała płynąć. Starzec wziął miskę z krwią z rąk jednej spośród kobiet,
zamieszał krew patykiem i chciał podać Simonowi do wypicia. Jednak pan Ma-
shada wyjaśnił mu w suahili, że biali ludzie nie piją krwi.
– Biali ludzie tylko rozlewają krew, bez żadnego pożytku – Simon usłyszał
komentarz Marysi gdzieś za jego plecami.
Kiedy opuszczali wioskę, słońce chyliło się już ku zachodowi. Simon Braun
stał w autobusie i myślami wracał do wioski Masajów. Nie, był z Masajami w Egip-
cie, albo może w jeszcze dalszej przeszłości. Wyraźnie słyszał teraz w sobie jakiś
przedwieczny zew, wezwanie, jak gdyby tu, w Serengeti, wpadł na ślad swojego
własnego, pierwotnego korzenia.
Powietrze w autobusie zrobiło się nieco chłodniejsze i lżejsze. Niebo na za-
chodzie różowiało promieniami zachodzącego słońca, ale wkrótce zaczęło też
nabierać kolorów od północy. Rozedrgane, różowe migotanie. Zbliżali się do je-
ziora Nakuru , okalanego różowymi piórami setek flamingów. Idealna, poetyczna
22
harmonia koloru i kształtu ponownie przykuwała wzrok. Natura śpiewała pieśń,
pieśń miłosną dla bycia tu i teraz. Pastelowy róż skrzydeł. Ogłuszające klekotanie
dziobów. Wesołe, radosne piękno.
W pobliżu, niedaleko jeziora, stały cierniste drzewa akacji. Na grubej gałęzi
jednego z tych drzew, jak senny majak leżała rozciągnięta samotna, nocna łowczyni
w całej pełni swojej gracji – lamparcica z wielkimi wąsami. Jej długi, cętkowany
ogon z czarną końcówką niedbale zwisał aż do ziemi. Nie była głodna. Z gałęzi
okolicznych drzew zwisały czerwono całe kawały mięsa zabitych zebr czy gazel,
które powiesiła tu, żeby nie dobrały się do nich hieny lub szakale.
22 Nakuru – słone jezioro tektoniczne w środkowej Kenii, położone w tzw. Wielkim Rowie Wschod-
nim na wysokości około 1759 m n.p.m. Występuje tam wielkie nagromadzenie różnorodnych
ssaków i ptaków, przede wszystkim flamingów żywiących się algami i skorupiakami.

