Page 165 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 165
164 OCALALI
– Widziałem podobną scenę… na fotografii z obozu koncentracyjnego.
Nazywali to selekcją. Jak on się nazywał, ten słynny człowiek od selekcji? –
wymamrotał.
– Niech pan nie obraża lwicy, profesorze – powiedziała z goryczą Marysia
i przygryzła wargę.
Nieruchoma scena w oddali trwała jeszcze pięć długich minut. Następnie
lwica odwróciła się plecami do tłumu stojących wokoło zwierząt, które oczami
śledziły każdy jej ruch, i delikatnym, kocim krokiem powoli oddaliła się w kie-
runku pary drzew akacjowych.
– Wygląda na to, że nie jest głodna – odezwał się pan Mashada. – Lwy jedzą
zwykle co trzy, cztery dni. Zwierzęta to wiedzą. Czują. Ale dla pewności zacho-
wują ostrożność. Czasem lwu może zapachnieć mała zeberka, albo udo gazeli, tak
tylko do pogryzienia. Lwy są z reguły leniwe, gdy są syte. Przesypiają piętnaście
godzin na dobę, nie licząc tego, że w międzyczasie ucinają sobie jeszcze drzemkę.
Naprawdę straszliwy jest głodny lew, ten, którego nie widać, czatujący w ukryciu,
szczególnie nocą.
Lwica zniknęła gdzieś. Zwierzęta rozproszyły się po równinie i, jak gdyby
nigdy nic, z powrotem zaczęły spokojnie się paść. Młode antylopy i źrebięta zebr,
bawołów i gazel radośnie brykały po trawie. Spokojne piękno kolorów i kształtów.
Przyjemnie rżąca cisza. Kierowcy puścili silniki w ruch. Autobusy jechały teraz
18
nieco szybciej. Właśnie minęli granicę między Kenią a Tanzanią . Uśmiechnięci
czarnoskórzy pogranicznicy machali rękoma z oddali.
Jeden z pasażerów, jak gdyby próbując skontrować wrażenie, jakie wywarła
na nim dopiero co zaobserwowana scena z lwicą, odezwał się:
– Przychodzi mi na myśl pewien mój nauczyciel z liceum. Wyglądał dokładnie
jak jeden z tych bawołów, które właśnie widzieliśmy.
– A mój nauczyciel wyglądał jak zebra, albo koń! – zachichotała dyskretnie
jedna z kobiet.
18 Choć Park Narodowy Serengeti leży głównie w Tanzanii, jego obszar obejmuje również fragmenty
Kenii. Słynna Wielka Migracja zwierząt odbywa się na pograniczu obu krajów, jej granicą jest rzeka
Mara.

