Page 154 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 154
W SERENGETI 153
– To dla mojej córki! – zawołała do niego, pokazując na aparat.
Nie wiedział, że ma córkę. A skąd dopiero męża? Parę lat wcześniej wiedział
wszystko o tej młodej kobiecie, Polce, Marysi Wiśniewskiej, która była córką polskiej
chłopki i zdołała dostać się na studia psychiatryczne w Warszawie. Po przybyciu do
Ameryki musiała przejść nostryfikację i odbyła cztery lata burzliwej psychoanalizy
pod jego, Simona Brauna, nadzorem. Przypomniał sobie, jak niejeden raz gotów był
przerwać opiekę nad nią z powodu jej zdolności do wciągania go w to samo trujące
bagno zgorzknienia i nienawiści, w którym pławiła się jej dusza, oraz z powodu jej
bezsłownej, odpychającej kokieterii, która wywoływała w nim silną odrazę wobec
niej. Potrafiła przeleżeć całe pięćdziesiąt minut sesji w kompletnym milczeniu, jak
mumia, na kozetce w jego gabinecie, w niby to przyzwoitej pozycji, która wydawała
mu się wstrząsająco wulgarna. To znowuż miewała napady kompulsywnej, histe-
rycznej gadatliwości. Częstokroć próbowała przejąć ster, odwrócić kota ogonem
i wziąć się do analizowania jego. Ostrza jej krytyki, żółć jej ironii tak głęboko się
w niego wgryzały, że ledwo był w stanie to znieść.
Ciężko było powiedzieć, czy Marysia Wiśniewska jest ładna, czy brzydka.
Miała dużą, szeroką bliznę na czole, przez całą długość lewej skroni. Została jej po
niezaszytej ranie, którą odniosła jako dwuletnia dziewczynka, upadając na kamień.
Blizna ta zatarła wyrazistość pozostałych rysów jej twarzy. Jedynie blask dużych,
brązowych oczu nie pozwolił się wymazać. Oczy te były w stanie rozświetlić się
i zapałać takim gniewem, że trzeba było odwrócić od nich wzrok. Podówczas
szrama na czole również rozpalała się i przybierała ogniście czerwony kolor.
O figurze Marysi nie dało się nic dobrego powiedzieć. W masywnym, krągłym
kształcie jej ciała tkwiła jakaś niezgrabność, która nie harmonizowała z kształtem
wąskich rąk i zgrabnych nóg. Ciemne, szatynowe włosy miała związane w gruby
warkocz, który okalał jej głowę na staroświecką modłę. W dodatku ubierała się
11
bez krzty wdzięku i smaku, jak prawdziwa bitniczka . To również go od niej
11 Zwolenniczka awangardowego ruchu literacko-kulturowego, biorącego swoją nazwę od określe-
nia beat generation, propagującego swobodę twórczą i nonkonformizm, który powstał w latach
50. XX w USA. Bitnicy (beatnicy) to buntownicy wobec konsumpcyjnego amerykańskiego stylu
życia, co objawiało się niekiedy ich ubiorem i odrzuceniem burżuazyjnych norm.

