Page 109 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 109
108 OCALALI
– Nic ponadto, co powiedziałem. Chciałem ci tylko wytłumaczyć, dlaczego
byłoby ci tak wygodnie siedzieć obok Lolka.
– Byłoby mi wygodnie, bo jest szczupły, a ty jesteś okrągły jak beczka.
– Wybacz. Postaram się nigdy więcej obok ciebie nie siadać.
Nie chciałam, żeby przeze mnie poczuł się urażony. Pragnęłam żyć w zgodzie
ze wszystkimi moimi przyjaciółmi, nawet z Pawłem, do którego czułam odrazę
pomieszaną ze swego rodzaju strachem.
– Nie bierz mnie za bardzo na poważnie. – Poklepałam go po ręce i powie-
działam przepraszającym tonem: – Chciałam tylko zasugerować, że musisz coś
zrobić, żeby stracić na wadze.
Żeby zmienić temat, i jako że Lolek stale pozostawał w moich myślach i byłam
bardzo ciekawa każdego szczegółu z jego życia, złamałam swoje postanowienie,
żeby nigdy nie wspominać o przeszłości i wykorzystałam okazję, żeby zapytać
Pawła:
– Powiedz mi, Pawle – wyszeptałam mu do ucha – znasz przecież Lolka
z domu, prawda? Kiedy właściwie dowiedziałeś się o jego działalności w ruchu
oporu?
Paweł nie odpowiedział, jak gdyby udając, że nie usłyszał mojego pytania.
Zadałam je jeszcze raz. Zaczął gapić się na mnie swoimi intensywnie niebieskimi
oczami, jednocześnie ważąc w myślach odpowiedź. W końcu wyszeptał mi do
ucha:
– Cały czas o tym wiedziałem, od samego początku. O ile „opór” to znaczy
siedzieć w melinie i nie dać się złapać.
Słowa Pawła wprawiły mnie w osłupienie. Ledwo potrafiłam sobie wyobrazić,
co chce przy ich pomocy powiedzieć. Ale że jego zamiarem było poniżyć Lolka,
to było dla mnie jasne jak dzień. Wypaliłam:
– Po co komu wrogowie, kiedy się ma takich przyjaciół jak ty? Nie mógłbyś
wymyślić bardziej taktownego kłamstwa niż to, i to o twoim lojalnym towarzyszu?
– To faktycznie lojalny towarzysz. Czy mi wierzysz, czy nie, ja też jestem lojalny
wobec niego. Ale to nie zmienia faktu, że to ja byłem tym, który zaopatrywał go
w pieniądze i środki do życia w melinie.
– Chcesz powiedzieć, że to ty byłeś prawdziwym bohaterem, nie on, hę?

