Page 107 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 107

106                           OCALALI



         Lolek i Edzia wciąż jeszcze tkwili w „Montach”, jak określali Żydzi rejon ulicy
                                             14
         Esplanade, w pobliżu wzgórza Mont Royal , które góruje nad naszym miastem;
         rejon, w którym my, „zieloni”, zwykliśmy mieszkać zaraz po przybyciu. Gdy tylko
         ktoś jako tako stanął na nogi, wynosił się stamtąd, a w okolicy osiedlali się nowo
         przybyli Grecy i Włosi, a później Koreańczycy i Wietnamczycy, w sąsiedztwie
         ubogiej społeczności francuskich Kanadyjczyków.
            Nasze towarzystwo było, według Pawła, jeszcze bardziej snobistyczne w kwestii
         statusu materialnego niż w kwestii kultury. Mimo to, opłakany stan kieszeni Lolka
         w żaden sposób nie obniżał jego statusu w naszych oczach – wyraźny przykład
         tego, jak magnetyczna była jego osobowość. Wzbudzał w nas szacunek dla swojego
         idealizmu, dla swojej pogardy wobec rzeczy materialnych. Nie powstrzymywało
         nas to wcale od tego, by dalej korzystać ze wszystkich dobroci, jakie tylko da się
         kupić za pieniądze.
            Niemal ubóstwialiśmy Lolka. Prawdę mówiąc, znacznie bardziej woleliśmy,
         kiedy Lolek pojawiał się wśród nas bez Edzi. Był wtedy bardziej skory do wspólnej
         zabawy. Pytaliśmy go tylko z udawanym zmartwieniem:
            – Gdzie się podziewa Edzia?
            Machał wtedy ręką:
            – Źle się czuje.
            Edzia często źle się czuła. Miewała migreny, problemy żołądkowe, bóle brzu-
         cha i wszelkiej maści nerwobóle. Miała też skłonność do wypadków. Któregoś
         razu spadła po śliskich schodach od wejścia, za drugim razem oparzyła się, albo
         w ogóle rozcięła sobie palec czy też po prostu przewróciła się i poobijała.
            Innego razu, gdy spytałam Lolka, gdzie jest Edzia, wzruszył ramionami:
            – Przecież znasz Edzię. To by jej nie interesowało.
            „To” z reguły odnosiło się do referatu na temat najnowszych badań seksu-
         ologicznych, eksperymentalnego filmu, wystawy modernistycznego malarstwa,



         14   Ukształtowane przez lodowce wzgórze w Montrealu, od którego pochodzi nazwa miasta. Z jego
            szczytu (233 m), na którym stoi 40-metrowy podświetlany krzyż, roztacza się piękny widok na
            okolicę. W otaczającym wzgórze parku jest mnóstwo ścieżek spacerowych i rowerowych i miejsc
            do rekreacji.
   102   103   104   105   106   107   108   109   110   111   112