Page 100 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 100

ZEMSTA EDZI                           99


                                               *

             Przez pierwsze dziesięć lat mojego pobytu w Kanadzie miałam duże problemy
             finansowe, ale dzięki temu osiągnęłam wiele na polu intelektualnym i wyrobiłam
             sobie perfekcyjny angielski. Jedyne, co mnie martwiło w kwestii języka, to mój
             europejski akcent. Mój nauczyciel pocieszał mnie w żartach, że akcentu tego
             nie pozbędę się nigdy i muszę się z nim pogodzić. Ale dla mnie to nie był żart.
             Akcent był dla mnie przeszkodą w stawaniu się nowym człowiekiem. W jakiś czas
             później otwarłam mały sklepik z ubraniami dla kobiet i jakby na przekór sobie
             nazwałam go po francusku Boutique Européene. Mój europejski akcent dodał
             sklepikowi atmosfery, co zdecydowanie przypadło do gustu moim klientkom
             i dało mi do zrozumienia, jak pociągająca może być europejskość, jeśli pojawi się
             w nieeuropejskim otoczeniu. Mój Boutique zaczął się cieszyć jeszcze większym
             powodzeniem, kiedy po paru latach skończyłam wieczorową szkołę krawiectwa
             artystycznego. Ostatnimi czasy szło mi tak dobrze, że mogłam poszczycić się
             prawdziwie wyjątkową klientelą. Dzięki temu zniknęły kłopoty finansowe, ale nie
             zniknął niestety wstyd z powodu akcentu. Pozostał on cechą charakterystyczną,
             bez której chętnie bym się obeszła.
                Mój nowy krąg znajomych, których poznałam dzięki Edzi i Lolkowi, również
             ogromnie posunął się naprzód pod względem materialnym. Oni również prze-
             chodzili proces dopasowywania się do nowych tożsamości. I żadne z nich, tak
             samo jak Lolek, nie należało do tych, którzy opłakiwali przeszłość, dla których
             ulubionym tematem byłaby Zagłada i straszliwe przeżycia każdego z nich. Byliśmy
             pozytywnie nastawieni do życia i patrzyliśmy naprzód, nie za siebie.
                Ta właśnie grupa przyjaciół, a szczególnie my, kobiety, chętnie spotykała się
             w mieszkaniu Edzi i Lolka na ulicy Esplanade , choć Edzia i Lolek byli znacznie
                                                    10
             skromniej urządzeni niż reszta z nas. Spotkania u nich w domu miały tę wielką
             zaletę, że tam kobiety mogły się w pełni rozluźnić. Nie tylko nie musiały martwić
             się o przygotowywanie posiłków, gotowanie i pieczenie, ale były też wolne od



             10   Avenue de l’Esplanade w Montrealu, piękna ulica mieszkalna, która zawdzięcza swoją nazwę temu,
                że pierwotnie była aleją prowadzącą do Hôtel-Dieu, najstarszego szpitala w Kanadzie. Znajduje
                się na północ od Mont-Royal i należy do najpiękniejszych ulic w dzielnicy Mile-End.
   95   96   97   98   99   100   101   102   103   104   105