Page 84 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 84
Zemsta Edzi 1
Od kiedy Edzia zniknęła z horyzontu mojego życia, pragnienie, aby skończyć
ze sobą, stało się silniejsze niż zwykle. To był triumf Edzi nade mną. Jej defi-
nitywny akt zemsty, któremu gotowa byłam się poddać. Gotowa byłam pod-
dać się temu perwersyjnemu prawu. Ma ono, jak widać, jeszcze wciąż władzę
nad psychiką tych ocalałych, których dusze tkwiły w obozie niczym w pu-
łapce i nigdy się z niej nie uwolnią. Mam na myśli prawo mówiące o tym, że
aby uratować jedno życie, trzeba poświęcić życie kogoś drugiego. Rachunek
musi się zgadzać. Za uratowanie życia Edzi – muszę skończyć z moim, jeśli
nie dziś, to jutro, jeśli nie jutro, to dwadzieścia, trzydzieści lat po tym, kiedy
to się stało.
Jednocześnie zapragnęłam, aby wyjaśnić przed samą sobą tę zagmatwaną za-
gadkę, kim Edzia jest w moim życiu. Mam na myśli to życie po wojnie, ponieważ
w obozie nie było to żadną zagadką i wszelkie rozterki duchowe wówczas same się
rozwiązywały, odrzucone jak niepotrzebny balast. Tylko jedno pytanie było tam
wyraziście ostre: jak przeżyć jeszcze godzinę, jeszcze dzień? Potoki życia przypo-
minają strumienie wody. Kiedy wiją się poprzez płaskie, spokojne powierzchnie,
przeplatają się jeden z drugim. Łączą się, rozchodzą i znów mieszają od nowa. Ale
kiedy docierają do urwiska, wpadają do niego w tej samej linii, razem, a przecież
każdy ze strumieni odrębnie.
1 Opowiadanie pt. Edżes nekome opublikowane w języku jidysz po raz pierwszy w „Di Goldene Kejt”
126 (1989), s. 38-87.

