Page 261 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 261
260 OCALALI
jesienny liść. Oczy są zamknięte. To dobrze. Przykryte zmiętymi powiekami
stapiają się z pomarszczoną, żółtą skórą twarzy. Jedynym ożywionym punktem
są ciemnobrązowe usta. Chrapią. Chrypią. Walczą o każdy haust powietrza.
Oto na kołdrze leży bezwładnie ręka. Krew z mojej krwi, kość z mojej kości.
Łóżko ojca zawieszone jest w pustce niczym hamak. W hamaku leży trzyletni
chłopczyk, a ojciec kołysze go, tam… i z powrotem…
Chłopięcy głos woła: Tatusiu… Przebacz mi obcość między nami. Przebacz
mi bliskość… Przebacz mi, że muszę być Twoim wyzwolicielem… Przebacz mi
grzech, którego nie da się przebaczyć. Oto patrzę szeroko otwartymi oczami –
ja, Twój syn, Jakow – jak przekłuwam igłą Twoją skórę… po raz ostatni. Widzę,
jak wyzwolenie powoli wcieka w Twoje ciało, a Twoja choroba wnika we mnie…
kropla po kropli. Żydzi żegnają się, mówiąc „zaj gezunt” , „far gezunt” , „kum
14
15
gezunt” … My nie, Tatusiu, my nie. My się nie żegnamy. Boję się… Boże, z głębin
16
17
wzywałem Cię … ja, Twój syn Kain, ja Twój morderca, kocham Cię, Tatusiu.
Ujął rękę ojca za nadgarstek. Nie było więcej pulsu. Pocałował tę dłoń, która
żarzyła się jeszcze dopiero co wyciekłym z ciała życiem. Zdawało mu się, że Sammy
obejmuje go za zesztywniałe nogi. „Kocham cię, Tato”.
*
Malka parę razy uratowała Jakowa od popełnienia samobójstwa. Nie mógł uporać
się z wewnętrznym przymusem odebrania sobie życia. Koniec końców Malka
nawiązała kontakt z jednym z jego kolegów psychiatrów.
– Zrozum… – próbował wyjaśnić mu Jakow. – To nieprawda, że nie chcę żyć,
jak sądzi Malka. Otrzymałem życie w darze, podczas gdy tak wielu zginęło. Żyć to
14 (jid.) Bądź zdrów.
15 (jid.) Jedź w zdrowiu.
16 (jid.) Przybądź w zdrowiu.
17 Ponowne nawiązanie do psalmu 130. Z głębokości wołam do Ciebie, Panie/ Panie, usłysz głos mój;
niech uszy Twoje będą uważne na głos błagania mego/ Jeśli Ty, Panie, zachowasz pamięć o grzechach,
Panie, któż się ostoi?/ Ale u Ciebie jest odpuszczenie, aby Ci ze czcią służono./ Oczekuję na Pana, dusza
moja oczekuje i ufam słowu Jego. Tł. Izaak Cylkow.

