Page 244 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 244

LISTY DO BOGA                         243



             tyka… fizyka… chemia… są przecież pełne poezji. Wiodą do tajemnicy i pod-
             staw egzystencji, do muzyki sfer, misterium stworzenia, do przebywania sam
             na sam z Bogiem. Wiesz przecież, że Albert Einstein jest pierwszorzędnym
             skrzypkiem…
                Wędrowaliśmy tak pogrążeni w marzeniach i gorącej dyskusji po ścieżkach
             zamiejskich pól, gdy nagle zza jakiejś chałupy wyszli chuligani i zaczęli obrzucać
             nas kamieniami. Do dzisiaj mam jeszcze kamień, który trafił mnie w głowę i zra-
             nił. Wrósł mi w umysł. Nic dziwnego, że nie noszę na moim czole celem Elohim
                            6
             – „obrazu Boga” , tylko znak ludzkiej nienawiści. U Niemców nieudacznicy
             i podejrzani przeciwnicy reżimu uważani są za waffenunfähig – „niezdolnych
             do noszenia broni”. Ja, aż do mojego przybycia do kacetu, byłem „niezdolny do
             życia”. Może właśnie dlatego czułem się tak przywiązany do Ciebie, Tato.
                Moje przywiązanie do Ciebie było tak silne, że aż Tobie na przekór uparłem
             się, ja, Twój dorastający synek, zostać nikim innym jak właśnie poetą, a nie
             naukowcem.
                – Nauka nie jest siłą, tylko bezsilnością – sprzeczałem się z Tobą. – Wiedza
             nic nie wie. Poezja jest wszystkowiedząca.
                I próbowałem wyłożyć Ci szczegółowo argumenty popierające moją „filozo-
             fię”. Uwielbiałem bawić się słowami, czerpałem ogromną przyjemność z zabawy
             brzmieniem sylab oraz rytmicznego składania wersów – i w ten sposób sam
             wychowałem się na poezji, wyrosłem na literaturze. Ukrywałem się przed Tobą
             i Twoją władzą nade mną, przed Twą „boskością”– w literaturze. W niej szukałem
             schronienia przed życiowymi lękami, przed strachem, jaki wzbudzali we mnie
             goje . Żyłem bardziej nią niż prawdziwym życiem.
                 7
                Tak też i nadszedł dzień, kiedy po raz pierwszy miałem uświadomić sobie
             wyzwalającą moc pisania. Wydarzyło się to pewnego poranka, kiedy nauczyciel
             w gimnazjum polecił nam napisać pracę klasową. Moje wypracowanie miało



             6    Celem Elohim (hebr.) – dosł. obraz Boga; to, co boskie w człowieku; człowieczeństwo. W Biblii
                hebrajskiej Elohim jest jednym z tytułów Boga, ale nie jest imieniem własnym Boga, tylko rze-
                czownikiem pospolitym.
             7    Goj (jid.) – nie Żyd. Określenie to ma czasami wydźwięk lekceważący i podkreśla odmienność.
   239   240   241   242   243   244   245   246   247   248   249