Page 291 - Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Chava Rosenfarb - Ocalali. Opowiadania
P. 291

290                           OCALALI



         w gettach, obozach, kryjówkach, podczas ciągłych ucieczek. Mówiła o ruinach
         getta, zniszczeniu świata, z którego pochodzi, o bliskich ludziach, których stra-
         ciła w czasie wojny, o pustych ulicach, na których już nie ma żydowskiego życia
         i nie słychać żydowskiego języka. Jej wiersze były pewnego rodzaju lamentem,
         wyrazem rozpaczy i bólu, ale też sposobem spłacenia długu za to, że przeżyła,
         gdy tylu wspaniałych ludzi zginęło. Wielokrotnie powtarzała, że to nie ona
         powinna zostać, by tworzyć pieśni o bohaterach i opowiadać o tragedii, której
         doświadczyli Żydzi, ale ci, którzy mieli jej zdaniem większy talent i potrafiliby
         znaleźć odpowiedniejsze słowa, by oddać wymiar doświadczenia Zagłady – jak
         na przykład Symcha Bunem Szajewicz, jej przyjaciel i mentor, poeta getta . Ale
                                                                        3
         on zginął, tak jak wielu innych pisarzy i poetów, których znała, dlatego sama
         chwyciła za pióro i nie przestała pisać już do końca życia. Każdy kolejny tekst
         Chavy Rosenfarb to spełnienie obowiązku pamięci i złożonej sobie w czasie wojny
         obietnicy, że jeśli przeżyje, opisze, czego doświadczyła i co widziała. Jednocześnie
         jej twórczość jest pewnego rodzaju leczeniem wyrzutów sumienia, że ocalała, że
         żyje, że potrafi być szczęśliwa i cieszyć się urodą świata. Choć chwilami próbowała
         uwolnić się od tej udręki:


            Leśny dębie, już mi się nie śnij,
            Z twą starą, dębową piosenką.
            Nie wołaj: Ocalałaś – pamiętaj!
            Bo pamięć jest dla mnie udręką 4

            – czytamy w jej Balladzie o niegdysiejszym lesie. Duchy, które ją otaczały, nie
         pozwalały jej jednak zamilknąć; wzywały, by opowiadała ich historię.
            Na swój sposób przez całe życie Chava Rosenfarb pisała jedną książkę, której
         bohaterem zbiorowym jest społeczność polskich, a przede wszystkim łódzkich,




         3    Poeta został sportretowany przez Rosenfarb w Drzewie życia. Dedykowała mu też esej Symcha
            Bunem Szajewicz, poeta łódzkiego getta.
         4    Fragment wiersza Ballada o niegdysiejszym lesie w przekładzie z jidysz Natalii Krynickiej.
   286   287   288   289   290   291   292   293   294   295   296