Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi
  • EN

Bałucki Słownik

Z - BAŁUCKI SŁOWNIK

ZABANIAKI swojaki; „stara wiara”; określenie ludzi, których długo się zna, godnych zaufania, trzymających sztamę.

ZACHOWAĆ SIĘ BYDŁOWATO zachowywać się bezczelnie, arogancko; przeszkadzać innym.

ZAJDLOWA vel BAŁUCKA GORGONOWA mroczna postać historii Bałut, której zbrodnia stała się motywem kilku ballad i piosenek.

W bałuckiej cichej dzielnicy

Mieszkała z córeczką wdowa,

Gdzieś na Szopena ulicy

Zwała się pani Zajdlowa.

Miała kochanków dość wielu,

No i ożenić się chciała,

Prędko dążyła do celu,

Lecz córka jej przeszkadzała.

Matka swą córkę katuje,

Orgie się straszne tam dzieją.

Zosia po schodach nocuje,

A oni się z tego śmieją.

Matka wesoło się bawi

I córkę z domu wygania,

Zosia zalewa się łzami,

Po nocach słychać łkania.

Aż naraz wszystko ustało,

Bo matka ją udusiła

I jeszcze ciepłe jej ciało

Do ubikacji wrzuciła.

Nazajutrz płacze, narzeka,

Że córka gdzieś zaginęła,

Bez podejrzenia nie zwleka,

Szukać córeczki zaczęła.

A na policji zeznaje,

Że banda skradła jej dziecię

I list anonim oddaje,

A córka gnije w klozecie.

Policja ten list zbadała,

Że kochankowie pisali,

Straż na Szopena wezwała

I kloak wnet przeszukali.

Znaleźli ciało dziewczyny,

Ledwie dwanaście lat miała.

To przecież dziecko bez winy,

Czym w drodze była ta mała?

Dlaczegoś matko zabiła,

Zza grobu pytam, dlaczego?

Nas szczera miłość łączyła,

Tyś chciała szczęścia nowego.

Szczęście prysnęło jak bańka,

Żyć mi nie dałaś na świecie.

Nawet dla swego kochanka,

Przestałaś kochać swe dziecię.

Tyś gorsza od Gorgonowej,

Boś własną córkę zabiła.

Zemściłaś się na mnie gorzej,

Swe dziecię żeś utopiła.

ZAJZAJER określenie mocnego bimbru lub bimbru złej jakości, ale także czegoś bardzo piekącego, kwaśnego jak ocet czy kwas z ogórków albo kiszonej kapusty.

* Oj, zajzajer to jest takie coś, że ja nie chcę o tym nawet mówić. Brrr! Aż mnie wzdryga, jak pomyślę! U nas w rodzinie nigdy czegoś takiego nie było.

* O nie! Zajzajeru to my, droga pani, nie pijemy. My nie z pierwszej łapanki jesteśmy, żeby takie rzeczy pić. Bo zajzajer to już jest naprawdę najgorszy sort bimbru. Nie wiadomo, jakiego pochodzenia, ale wiadomo, że mordę wykręci. I co się z człowiekiem po tym stanie, to nie wiadomo też.

* Zajzajer to już jest moc. Najczęściej o alkohol chodzi, wiadomo, ale czasem i jak coś było mocne, ostre w smaku, jak coś wyszło nie tak, jak trzeba. to się mówiło: O matko! Jaki zajzajer! Tak że to wcale niekoniecznie alkohol musi być, ale wiadomo, że od alkoholu to się wzięło.

* Najlepszy zajzajer jest właśnie na Bałutach.

ZALEWAJKA prosta w przygotowaniu zupa, składająca się z ziemniaków zalanych białym barszczem. W zależności od dodatków istniały różne wersje zalewajek, np.: goła, okraszona, z burakami, z kapustą, z grzybami, ze śmietaną.

* Zalewajka – smak Bałut. Szukam smaku zalewajki z dzieciństwa, jaką robiła moja ciocia. Kiedyś na rehabilitacji poruszyłam ten temat z innymi paniami i okazało się, że każda miała inny przepis! Niestety część dodawała barszczu z torebki do zalewajki.

* Mama robiła czasem zalewajkę z burakami czy kapustą, ale ja wolałam te ze śmietaną czy grzybami.

ZAWISZA ARTUR zwany CZARNYM (1809–1833) działacz niepodległościowy, uczestnik powstania listopadowego, odznaczony za waleczność orderem Virtuti Militari. Matka Artura – Maria z Karnkowskich – wniosła rodzinie Zawiszów w posagu dobra Łagiewniki i Bałuty należące obecnie do Łodzi.