• EN

2005

Kwiaty pod starą kuźnią

Joanna Podolska, Gazeta Wyborcza

  W rocznicę deportacji Romów z łódzkiego getta pod starą kuźnią, która była miejscem ich kaźni, złożone zostały kwiaty.

   Dokładnie 63 lata temu w Łodzi zlikwidowany został tzw. obóz cygański. Jego mieszkańców Niemcy wywieźli do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. Trzy miesiące wcześniej przywieźli ponad 5 tysięcy Romów i Sinti z Burgenlandu - pogranicza austriacko-węgierskiego. Przybyli specjalnym transportem i zostali umieszczeni w odosobnionym obozie na terenie łódzkiego getta. Wydzielony obóz cygański znajdował się w kwadracie dzisiejszych ulic: Wojska Polskiego, Obrońców Westerplatte, Starosikawska, Głowackiego. Cyganie żyli w bardzo ciężkich warunkach. Byli niesamowicie stłoczeni. Wkrótce w obozie wybuchła epidemia tyfusu. Ponad 700 osób umarło, a pozostałych wywieziono do obozu zagłady. Nikt go nie przeżył.

   Większość kamienic, gdzie mieścił się obóz, stoi do dziś. Wyglądają dokładnie tak, jak po wojnie. Rok temu na starej kuźni, która - jak opowiadają starzy łodzianie - była miejscem męczeństwa Romów powieszono tablicę. W języku polskim, romskim i angielskim informuje o tym, jaki był ich los. Wczoraj kwiaty złożyli przedstawiciele miasta, harcerze i organizacji łódzkich Romów.