gototopgototop
Frontpage Slideshow | Copyright © 2006-2011 JoomlaWorks Ltd.
Drukuj

  1. Bałucki Rynek. Na Bałuckim Rynku mieściła się siedziba ekspozytury niemieckiego zarządu getta, Gettoverwaltung, którym kierował Hans Biebow. To jemu podlegała żydowska administracja z Chaimem Mordechajem Rumkowskim, przełożonym Starszeństwa Żydów, na czele. Rumkowski został mianowany na to stanowisko przez Niemców w październiku 1939 roku, jeszcze przed powstaniem getta i sprawował tę funkcję do sierpnia 1944 roku. Był pośrednikiem pomiędzy władzami niemieckimi a Żydami. Ale na terenie zamkniętej dzielnicy posiadał niemal dyktatorską władzę. Stworzył potężną machinę administracyjną, złożoną z wielu wydziałów, urzędów, agend, resortów pracy. Powołał służbę porządkową (policję żydowską), sąd, prokuraturę i więziennictwo. Na Bałuckim Rynku w drewnianych barakach mieściły się jego biura. Centralny Sekretariat, tzw. centrala, poprzez którą zarządzał gettem, funkcjonował od maja 1940 roku do likwidacji getta.

  2. Schupo i gestapo, ul. Limanowskiego 1. W narożnym budynku mieściła się siedziba ekspozytury łódzkiego gestapo, a także VI rewiru Schupo (policji ochronnej). Stąd sprawowany był nadzór polityczny i policyjny nad gettem. Schupo pilnowało porządku. Strzegło, aby nikt nie uciekł z getta ani nie wszedł nielegalnie na jego teren. Komendantowi VI rewiru Schupo podlegały wartownie getta. Było ich pięć: I - zbieg ulic Podrzecznej i Zachodniej, II - Franciszkańskiej i Smugowej, III - Spornej i Boya-Żeleńskiego, IV - Inflanckiej i Zagajnikowej oraz V - Okopowej i Franciszkańskiej. Wzdłuż granic getta, a także wydzielonych ulic: Zgierskiej i Limanowskiego, posterunki ustawione były co 50-100 m. Od 1942 roku ta liczba zmniejszyła się, wartownicy stali co 400 m. Wokół getta były zapory i zasieki z drutu kolczastego. Już w kwietniu 1940 roku w tym samym budynku dwa pokoje zajmowała tajna polityczna policja państwowa, czyli gestapo. Od końca 1941 roku gestapo realizowało polecenia Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy w sprawie tzw. ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Funkcjonariusze gestapo brali bezpośredni udział w akcji przesiedleń tysięcy Żydów z Kraju Warty oraz z Europy Zachodniej do łódzkiego getta, a potem sukcesywnego wysyłania ich do obozów zagłady.

  3. Mosty getta, Zgierska - Masarska - Podrzeczna. Od początku z getta wyłączone były ulice Zgierska i Limanowskiego. Były to ważne arterie komunikacyjne, które należały do aryjskiej części Litzmannstadt. Jeździły nimi tramwaje i samochody. Getto - przecięte tymi ulicami - zostało rozdzielone na trzy części. W określonych godzinach otwierane były specjalne bramy, którymi mieszkańcy mogli przechodzić z jednej części do drugiej. Latem 1940 roku wybudowano dodatkowo trzy drewniane mosty, które pozwalały ludziom przechodzić przez cały czas nad ulicami. Jeden znajdował się nad ul. Zgierską przy Lutomierskiej, tuż obok kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, drugi przy ul. Podrzecznej, trzeci - nad ul. Limanowskiego przy Masarskiej (w miejscu, gdzie dziś jest ul. Zachodnia).

  4. Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, plac Kościelny 1 (Kirchplatz). Dla tysięcy Żydów, którzy przeżyli łódzkie getto, kościół z czerwonej cegły i stojący obok niego drewniany most nad ul. Zgierską - to doskonale rozpoznawalne symbole. Na wielu zdjęciach i obrazach, które pokazują ten fragment historii Łodzi, widać smukłe wieże kościoła. W ten dramatyczny sposób katolicka świątynia stała się częścią żydowskiej tragedii. Przez pierwszy rok drzwi świątyni były zamknięte. Potem Niemcy postanowili zrobić tam magazyn rzeczy zrabowanych Żydom. Od wiosny do jesieni 1942 r. przywożono tam ubrania po ludziach zamordowanych w obozie zagłady. Gdy wstrzymano transporty do Chełmna nad Nerem, w kościele powstała sortownia pierza i puchu.

  5. Plac Kościelny (Kirchplatz). Przy pl. Kościelnym 2/4 mieściła się siedziba Wydziałów Ewidencji Ludności, w tym Biura Meldunkowego, Urzędu Stanu Cywilnego i Wydziału Statystycznego. Tu właśnie powstawała "Kronika getta łódzkiego", jeden z najważniejszych dokumentów II wojny światowej. Pracownicy archiwum gromadzili dokumenty dotyczące funkcjonowania getta, zarówno obwieszczenia, plakaty i okólniki, jak przemówienia Rumkowskiego, dokumenty po deportowanych - ich paszporty, dowody czy prywatne listy. Duża część tych dokumentów przetrwała do dziś. Kronikę tworzyło kilkanaście osób: filozofowie, publicyści, literaci. Najpierw byli to polscy Żydzi, potem do tego grona włączono wysiedlonych do getta Żydów z Europy Zachodniej. Od 12 stycznia 1941 roku kronika prowadzona była po polsku jako "Biuletyn kroniki codziennej", od września 1942 do 30 lipca 1944 - po niemiecku jako "Tageschronik". W sąsiednim budynku funkcjonowały poczta i Kasa Główna. Kasa zajmowała się obsługą wszystkich operacji finansowych prowadzonych w getcie.

  6. Kripo, ul. Kościelna 8/10. W budynku parafialnym kościoła Wniebowzięcia NMP w czasie wojny mieściła się siedziba komisariatu policji kryminalnej, tzw. kripo. Przez mieszkańców getta to miejsce nazywane było "czerwonym domkiem" (Rote Haus), zarówno ze względu na kolor cegły, jak i przeznaczenie - było to miejsce kaźni i tortur. Głównym zadaniem kripo było wykrywanie i odbieranie mieszkańcom ukrywanego mienia. Zeznania o miejscu przechowywania wartościowych przedmiotów Niemcy wydobywali torturami i biciem. Ludzie, którzy byli na przesłuchaniu w kripo, wychodzili skatowani.

  7. Szpital przy ul. Łagiewnickiej 34/36. Ten dziś zdewastowany budynek był jednym z najnowszych i najbardziej eleganckich gmachów na terenie getta. Mieścił się w nim Wydział Zdrowia i szpital nr 1. W jednym ze skrzydeł było prywatne mieszkanie przełożonego Starszeństwa Żydów. We wrześniu 1942 roku podczas tzw. szpery wszystkie szpitale zostały zlikwidowane. Odbywało to się w sposób bardzo brutalny. Niemcy wywieźli chorych do Chełmna nad Nerem. Zdecydowano również o usunięciu z getta wszystkich osób starych powyżej 65 lat i dzieci do lat 10. Zdaniem nazistów był to "element zbędny, bo niepracujący". Rumkowski zaapelował wówczas do rodziców, aby dobrowolnie oddali swoje dzieci. W dniach 3-12 września 1942r. wywieziono z getta 15 681 osób, w tym 5 862 małych dzieci. Na terenie getta Niemcy zabili około 600 osób. Potem w tym budynku mieściły się zakłady krawieckie. Od końca sierpnia 1944 roku, po wywiezieniu niemal wszystkich mieszkańców getta, w dawnym szpitalu był obóz dla około 600 osób, które zostały osobiście wybrane przez Hansa Biebowa do pracy na terenie Niemiec. Ci ludzie uniknęli wywiezienia podczas likwidacji getta. Wśród nich było wielu przedstawicieli administracji żydowskiej z Bałuckiego Rynku. Wyjechali z Łodzi pod koniec października 1944 r. Większość z nich przeżyła wojnę.

  8. Ulica Franciszkańska 29. W budynku należącym do parafii mariawitów w pierwszym okresie istnienia getta (lata 1940-1941) działały szkoły. Z danych archiwalnych wynika, że pod tym adresem działało aż osiem klas. Jesienią 1941 roku ulokowano tam Żydów deportowanych z Pragi i szkoły musiały zawiesić działalność. Dzieci już nigdy nie powróciły do normalnego rytmu nauki. Od połowy maja 1942 r. był tam resort krawiecki, gdzie prowadzone były także kursy krawieckie dla młodzieży.

  9. Marysin był dla mieszkańców getta synonimem dobrobytu. Były tam tereny uprawne, ogrody i działki. W pierwszych miesiącach istnienia getta na Marysinie działały sierocińce (przy ul. Marysińskiej 100 i Okopowej 119), szkoły (Marysińska 48), a od 11 czerwca 1941 roku - kolonie i półkolonie. Dzieci mieszkały w internatach, uczyły się i pracowały. Funkcjonowały tam także specjalne ośrodki młodzieżowe, tzw. hachszary, gdzie młodzież syjonistyczna uczyła się pracy na roli. Działki zarządzane były przez różne organizacje młodzieżowe. W sumie działało tam ponad 20 kibuców, zrzeszających ponad 1000 osób. Prowadziły one także działalność kulturalno-oświatową. Na terenie Marysina znajdowały się też domy wypoczynkowe dla wyróżnionych urzędników oraz letnie mieszkania niektórych dygnitarzy żydowskiej administracji.

  10. Dom Kultury przy ul. Krawieckiej 3. W tym niewielkim budynku toczyło się kulturalne życie getta. Odbywały się w nim koncerty, spektakle teatralne, wystawy i wieczory poetyckie. Dom Kultury oficjalnie został powołany 1 marca 1941 roku. Tylko w pierwszym roku wystawiono 85 razy widowiska rewiowe. Po przybyciu do getta transportów z Europy Zachodniej występowali tam wirtuozi światowej muzyki. Wieczory koncertowe były też okazją do wygłaszania przemówień Chaima Rumkowskiego. Gdy łódzkie getto przekształcono w obóz pracy, Dom Kultury rzadziej był miejscem wydarzeń artystycznych. Latem 1943 roku budynek został przekształcony w resort kołder i koców.

  11. Centralne więzienie przy ul. Czarnieckiego 14/16. Więzienie dla Żydów zostało powołane do życia 20 października 1940 roku. Składało się na nie kilka budynków murowanych i kilka drewnianych. Całość została otoczona murem, a część terenu płotem z siatką. Placówką zarządzali funkcjonariusze policji żydowskiej. Byli tam przetrzymywani więźniowie (niekiedy bez żadnego wyroku) za kradzieże, zwłaszcza żywności i drewna, a także za łapownictwo, szantaż, a nawet za niepodporządkowanie się poleceniom Rumkowskiego. Gromadzono tam także ludzi skierowanych do obozów pracy i obozów zagłady.

  12. Plac Bazarowy (Bazarplatz). W czasie wojny plac był miejscem publicznych egzekucji mieszkańców getta. Pierwsza publiczna egzekucja w getcie odbyła się 21 lutego 1942 roku. Powieszono wówczas Maksa Hertza, wygnańca z Kolonii. Udało mu się wymknąć z getta, ale został aresztowany na dworcu, gdy z kieszeni wypadła mu łata z gwiazdą Dawida. Wyrok został wykonany ku przestrodze innych mieszkańców. Kilka miesięcy później stracono dwóch mężczyzn, którzy uciekli z przymusowych robót pod Poznaniem. Jeden z nich miał tylko 16 lat.

  13. Obóz cygański. Jesienią 1941 roku w kwadracie dzisiejszych ulic Wojska Polskiego, Obrońców Westerplatte, Sikawskiej i Głowackiego wyodrębniono tzw. obóz cygański. W dniach 5-9 listopada zamknięto tam ponad 5 tys. Cyganów: Romów i Sinti z Burgenlandu przywiezionych z pogranicza austriacko-węgierskiego. Obóz został zorganizowany na niewielkim obszarze 0,019 km kw. Z jednej strony graniczył ze stroną aryjską i był strzeżony przez funkcjonariuszy Schupo. Od strony getta był pilnowany przez policję żydowską. Został odgrodzony podwójnymi zasiekami z drutu kolczastego. Cyganie mieszkali w strasznych warunkach. Epidemia tyfusu zdziesiątkowała ludność. W ciągu siedmiu tygodni zmarło 719 osób. 5 stycznia 1942 roku Niemcy zaczęli likwidację obozu. Cyganów wywieziono do ośrodka zagłady w Chełmnie nad Nerem. Do 12 stycznia wszyscy zostali tam zamordowani.

  14. Obóz dla dzieci polskich przy ul. Przemysłowej. W grudniu 1942 r. na terenie łódzkiego getta, w obrębie dzisiejszych ulic: Brackiej, Emilii Plater, Górniczej i Zagajnikowej, wyodrębniono obóz dla polskich dzieci i młodzieży. Obszar otoczony był wysokim parkanem z desek i strzeżony przez niemieckich wartowników. Niemcy zachowali pozory, że ma to być obóz prewencyjny i wychowawczy. W rzeczywistości był to obóz koncentracyjny przeznaczony dla dzieci i młodzieży w wieku od kilku do 16 lat. Dzieci pracowały, szyły, prostowały igły, produkowały buty ze słomy. Do stycznia 1945 r. przeszło przez to miejsce około 1600 polskich dzieci, około 160 zmarło z głodu i chorób. W maju 1971 małych więźniów uczczono Pomnikiem Pękniętego Serca, postawionym w parku im. Szarych Szeregów (dawniej Promienistych).

  15. Stary Cmentarz przy ul. Wesołej. W obrębie dzisiejszych ulic Limanowskiego, Bazarowej, Rybnej i Zachodniej był kiedyś Stary Cmentarz Żydowski. Powstał w 1811 roku, ale właściwie od początku XX wieku nie było tam pochówków. W okresie międzywojennym w domu przedpogrzebowym przy ul. Wesołej mieścił się szpital dla osób upośledzonych umysłowo, który funkcjonował także w czasie wojny. Szpital został zlikwidowany we wrześniu 1942 roku. Chorych wywieziono do ośrodka zagłady w Chełmnie nad Nerem, gdzie zostali zamordowani. Potem w tym budynku mieścił się resort stolarski. Pod koniec lat 40. komunistyczne władze Łodzi postanowiły zlikwidować żydowską nekropolię. Zdecydowano, że ma tamtędy przebiegać zmodernizowana ulica Zachodnia. W miejscu dawnych grobów stanęły bloki. Od kwietnia 2004 przy ul. Rybnej 11 stoi pamiątkowa macewa.

  16. Cmentarz żydowski przy ul. Brackiej. To największy cmentarz żydowski w Europie, gdzie są groby około 230 tys. Żydów. Tylko na tzw. Polu Gettowym pochowano w czasie wojny 45 tys. osób - Żydów z Łodzi, a także osób przywiezionych z gett prowincjonalnych, m.in. z Włocławka, Głowna, Strykowa, Brzezin, Sieradza, Zduńskiej Woli czy Wielunia oraz z terenów Austrii, Czech, Luksemburga i Niemiec. Jednak nie wszyscy zmarli w czasie wojny zostali pochowani na Polu Gettowym. Niedaleko mauzoleum Poznańskiego jest np. grób Dawida Sierakowiaka, autora dziennika z łódzkiego getta. Na tzw. Nowym Polu pochowany był Maurycy Trębacz, znany żydowski malarz, który zmarł z głodu w łódzkim getcie w styczniu 1941 roku.

  17. Stacja Radegast na Marysinie. To jeden z najważniejszych obiektów związanych z historią łódzkiego getta. Do dziś przetrwał oryginalny drewniany dworcowy budynek z rampą. Od 1940 roku na stację Radegast - przez mieszkańców nazywaną też bocznicą na Marysinie - przywożone były żywność i opał potrzebne gettu. Tędy docierały surowce do produkcji ubrań, butów, mundurów dla niemieckiej armii. Stąd wyjeżdżały również gotowe wyroby. Od połowy 1940 roku wywożono tą drogą Żydów do obozów pracy w Poznańskiem. Od 1941 roku na Radegast przywożono transporty Żydów z Europy Zachodniej, m.in. z Pragi, Wiednia, Berlina, Kolonii, Hamburga, Frankfurtu, Dusseldorfu, Luksemburga, a także Cyganów z Burgenlandu. Potem także ludność żydowską z likwidowanych gett miast i miasteczek Kraju Warty. Od stycznia 1942 roku ze stacji Radogoszcz wyruszały transporty Żydów do obozów zagłady. Najpierw w kierunku północnym, do Chełmna nad Nerem, potem na południe - do Oświęcimia. Od wiosny do jesieni 1942 roku wywieziono z tego miejsca na śmierć ponad 70 tys. Żydów. Po półtorarocznej przerwie deportacje do Chełmna wznowiono. W czerwcu i lipcu 1944 roku wywieziono tam ponad 7 tys. osób. Od 2 sierpnia 1944 roku Żydów z łódzkiego getta wywożono do obozu w Oświęcimiu-Brzezince. Ostatni transport w tamtym kierunku wyruszył 29 sierpnia. Spośród ponad 70 tys. ludzi, którzy opuścili wówczas getto, przeżyło kilka tysięcy. Liczby podawane przez historyków są różne i wahają się od 5 do 15 tys. Stacja Radegast to łódzki Umschlagplatz.

Newsletter - bądź na bieżąco!

Historia znaku Litzmannstadt Ghetto

getto logo

Autorem rysunku wykorzystanego jako logo Obchodów rocznicowych, przedstawiającego sylwetkę kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – najwyższego budynku na terenie Litzmannstadt Ghetto, jest Abraham Koplowicz. Urodzony 18 lutego 1930 roku w Łodzi był jedynym dzieckiem Mendla i Yochet Gittel Koplowiczów.