Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi

„EKRAN CZASU ZAGŁADY”. PRZEGLĄD FILMÓW w ramach obchodów 75. rocznicy deportacji Żydów Zachodnich do Litzmannstadt Getto

EKRAN CZASU ZAGLADY

Projekt filmowy EKRAN CZASU ZAGŁADY jest kontynuacją przeglądu filmów o łódzkim getcie pt. "Piekło na Ziemi Obiecanej", realizowanego przez Centrum Dialogu w 2014 roku, przy okazji 70. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Getto.

24.10.2016 // PONIEDZIAŁEK

10:00 Projekcja filmu „Alle Juden raus!”, reż. Emanuel Rund, prod. Katrin Seybold Film GmbH, 1990 [82 min] [PL/DE]

Film Emanuela Runda opowiada historię niemiecko-żydowskiej rodziny Auerbacher, mieszkającej przed wojną w niemieckim Göppingen. Dokument tworzą rodzinne nagrania z lat 30., przeprowadzane przez niemieckich licealistów wywiady ze świadkami historii i materiały zarejestrowane podczas powrotu Inge Auerbacher i jej matki do rodzinnego miasta, a także do byłego obozu koncentracyjnego Theresienstadt.
Emanuel Rund towarzyszy rodzinie Auerbacher, która po wojnie wyemigrowała do Ameryki, w trakcie podróży do rodzinnego miasta, a także spotkania Inge z niewidzianą od czasów Theresienstadt przyjaciółką i w czasie rozmów z licealistami. Reżyser, którego dziadkowie także zostali deportowani do Theresienstadt, gdzie zginęli, szuka śladów historii niemieckich Żydów. Odkrywa, że młodzież mieszkająca w Göppingen nie jest świadoma tego, co wydarzyło się w ich mieście po 1933 roku i jaką krzywdę wyrządzono jego żydowskim mieszkańcom.
Chcąc poznać nastroje towarzyszące relacjom niemiecko-żydowskim w mieście Göppingen przed wojną, Rund aranżuje spotkania niemieckich licealistów z ówczesnymi mieszkańcami: z byłym członkiem nazistowskiej partii czy z dowódcą straży pożarnej, który był na służbie podczas nocy kryształowej w Göppingen, 9 listopada 1938 r., kiedy Oddziały Szturmowe NSDAP spaliły synagogę. Z wywiadów oraz archiwalnych materiałów wyłania się obraz coraz bardziej widocznego antysemityzmu i rosnących represji wobec żydowskich mieszkańców miasta, co ostatecznie skutkuje pozbawieniem ich wszelkich praw. Ten obszerny materiał daje pełen obraz wojennych losów rodziny, której tło stanowi małe niemieckie miasto, przed wojną wielokulturowe, dziś poniekąd pozbawione tej pamięci.

18:00 Projekcja filmu „Sprawa Bluma” (“Affaire Blum”), reż. Erich Engel, prod. Deutsche Film AG (DEFA, Berlin), 1948 [108 min] [PL/DE]

Nakręcona na podstawie powieści Roberta A. Stemmlego Sprawa Bluma traktuje o skandalu sądowym, do którego doszło w Magdeburgu w latach 1925–26. Sprawa dotyczyła morderstwa księgowego, o które został oskarżony jego przełożony – żydowski fabrykant.
Film rekonstruuje przebieg wydarzeń. Reżyser już na samym początku pokazuje prawdziwego zabójcę, Karlaheinza Gablera, młodego mężczyznę należącego do Freikorps, nacjonalistycznej formacji paramilitarnej. Zabija on Platzera w celach rabunkowych. Sprawca trafia do aresztu, od początku jednak śledztwo ma stronniczy przebieg. Prowadzący sprawę komisarz Schwerdtfeger traktuje Gablera przychylnie i działając w porozumieniu z koronerem Konratem, w roli sprawcy widzi żydowskiego fabrykanta Bluma. Nakłaniają oni prawdziwego mordercę do złożenia zeznań o rzekomej współpracy z Blumem i jego kierowcą, intryga zaś wywołuje nagonkę prawicowej prasy. Pomyłka sądowa wychodzi na jaw dzięki interwencji premiera Wilschinskiego, który zna od dawna Bluma i wierzy w jego niewinność. Angażuje on do śledztwa niezwykle skutecznego komisarza kryminalnego z Berlina, Otto Bontego.
Film Engela demaskuje stronniczość sądownictwa i nastroje panujące w Niemczech już na kilkanaście lat przed drugą wojną światową. Wyraźnie zarysowane są w nim związki antysemityzmu i konserwatywnego nacjonalizmu, obecne na długo przed nastaniem rządów Hitlera. Dlatego mimo że Sprawa Bluma kończy się uniewinnieniem głównego bohatera, film ma gorzki wydźwięk. Ostatnie zdanie wypowiedziane przez żonę Bluma: „Żyjemy w praworządnym kraju, żyjemy w Niemczech” ironicznie zapowiada tragedię, która ma niedługo nastąpić.

25.10.2016 // WTOREK

10:00 Projekcja filmu „Transport z raju” („Transport z ráje”), reż. Zdenĕk Brynych, prod. Ceskoslovenský Filmexport, Ceskoslovenský Státní Film, Filmové Studio Barrandov, 1962 [92 min] [PL/CZ]

Tytułowy, ironicznie pojmowany raj to Terezin (niem. Theresienstadt), w którym w ciągu jednej doby rozgrywa się akcja filmu Brynycha. Czeski reżyser ukazuje najważniejsze elementy codzienności getta: przyjmowanie nowo przybyłych Żydów, funkcjonowanie komendantury i Rady Starszych, terror, nielegalną działalność ruchu oporu oraz odjazd transportu do Birkenau. Rutynę przełamują wydarzenia właściwe jedynie dla obozu w Czechach: realizacja filmu propagandowego mającego przekonać widzów, że Żydzi mają się w Terezinie dobrze, oraz wizyta delegacji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Obserwujemy zatem zainscenizowany obraz przyjazdu do „sanatorium w Terezinie”, na którym niemiecki żołnierz szarmancko wita elegancką Żydówkę.
Realizacja propagandowego filmu i przyjazd komisji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża to fakty (choć wszystko odbyło się w odwrotnej kolejności niż to sugeruje film), także realia obozu zostały w filmie oddane z dużą pieczołowitością (Arnošt Lustig, współautor scenariusza, był więźniem obozu). W warstwie wizualnej następuje zderzenie rzeczywistości ujmowanej w duchu paradokumentalnym (postacie „ginące” w głębi kadru, nieklasyczna kompozycja obrazu) z silną tendencją do wyrazistej ekspresji osiąganej poprzez inscenizację i takie zabiegi, jak kilkakrotnie stosowana stopklatka „zamrażająca” wybrane kadry. Dodatkowe sensy wnosi polifoniczna ścieżka dźwiękowa, wyróżniająca zarówno wielojęzyczne głosy ludzi, jak i odgłosy zwierząt oraz maszyn (zapadający w pamięć przejmujący świst pociągu).
Zbyněk Brynych w latach 60. wracał do tematyki drugiej wojny światowej jeszcze dwukrotnie, za sprawą filmów Piąty jeździec Apokalipsy (1964) oraz Ja, sprawiedliwość (1967). Transport z raju pozostaje jego najsilniejszą wypowiedzią na temat życia w getcie.

20:00 Projekcja filmu „W ciszy” („V tichu”), reż. Zdenĕk Jiráský, prod. FURIA FILM, Česká televise, RTVS , i/o post. cz, Filmpark production a Slovenský filmový ústav Partneri – AVF, 2014 [90 min] [PL/SK]

Pełnometrażowy esej dokumentalny W ciszy powstał w oparciu o materiały zgromadzone przez słowacką muzykolożkę Agátę Schindler. Badaczka szczegółowo skatalogowała postacie europejskiej sceny muzycznej – kompozytorów, interpretatorów, tancerzy – którzy w latach 30. i 40. XX wieku byli prześladowani z powodu żydowskiego pochodzenia. W scenariuszu Zdenka Jiráskiego na pierwszy plan wysuwa się baletnica Alice Flachová, pianista i wszechstronny muzyk Karol Elbert, kompozytor, dyrygent i kierownik muzyczny Opery Drezdeńskiej Artur Chitz, pianistka Edith Kraus i grupa muzyczna Comedian Harmonists.
Film podzielony jest na dwie części: na pierwszą składa się obraz radosnego życia artystów i ich rodzin sprzed wojny, druga przedstawia mroczny czas nazistowskich prześladowań i obozów koncentracyjnych. Wszechobecność i różnorodność muzyki w okresie przedwojennym buduje silny kontrapunkt z piekielną ciszą obozów. Dokument nie ma charakteru ściśle faktograficznego; wprawdzie pojawiające się w nim postacie mają swoje autentyczne rodowody, ale W ciszy nacisk zostaje położony nie na przekazanie faktów z życia bohaterów, lecz ich doznań i emocji. W filmie nie ma dialogów, pojawiają się w nim wyłącznie monologi: ustępy z prywatnej korespondencji czy komentarze (nie wiadomo, na ile autentyczne).
W ciszy cechuje się oszczędną, ale pomysłową inscenizacją i choreografią. Niestety, w filmie zbyt często pojawiają się ograne „hasła” ze słownika filmów o holocauście, jak inklinacja nazistów do muzyki poważnej, rozdeptane żołnierskim butem okulary czy wyrzucany z okna fortepian. Wizualne klisze oraz brak wyraźnie nakreślonych realiów – wiedza o miejscu i czasie przekazywana jest nam głównie za pośrednictwem napisów – stawiają ten film w szeregu esejów wizualnych, w których dominująca warstwa obrazowa nie pozwala do końca wybrzmieć prawdzie obrazowanego świata.

26.10.2016 // ŚRODA

10:00 Projekcja filmu „Radegast”, reż. Borys Lankosz, prod. Grupa Filmowa Fargo, Telewizja Polska, 2008 [50 min] [PL/ENG]

Film Borysa Lankosza powstał na kanwie scenariusza Andrzeja Barta. Opowiada historię łódzkiego getta poprzez jeden z istotnych fragmentów w jego dziejach, gdy jesienią 1941 roku do getta przybyło 20 tysięcy Żydów z Europy. Pociągi przywoziły na stację Radegast ludzi pochodzących z europejskich metropolii: Berlina, Wiednia, Pragi. Doświadczyli już prześladowań niemieckich, pozbawiano ich wielu praw obywatelskich, ale żyli jeszcze w stosunkowo dobrych warunkach i nie poznali głodu. Nagle, niemal z dnia na dzień, zostali pozbawieni wszystkiego. Trafili do getta, które było dla nich piekłem.
O swoich doświadczeniach opowiadają Lucille Eichengreen z Hamburga i Erwin Singer z Pragi, syn kronikarza getta łódzkiego Oskara Singera. Opowiadają o pierwszym zetknięciu z miejscem, które od razu uznali za „koniec cywilizacji”; nawet po kilkudziesięciu latach pamiętają ohydne wychodki, smród i ludzi, którzy chodzili w łachmanach po brudnych ulicach.
O przybyciu do getta zachodnich Żydów mówią też w filmie ci, którzy byli na miejscu: Nachman Zonabend, Stella Czajkowska i Roman Freund. Przyznają, że przybysze znaleźli się w dużo trudniejszej pozycji niż miejscowi. Byli wprawdzie lepiej odżywieni i ubrani, ale nie potrafili przystosować się do tak potwornych warunków i nie umieli walczyć o przetrwanie. Życie w zbiorowych kwaterach w urągających ludziom warunkach, potworne przygnębienie i głód wywołały wśród nich serię samobójstw.
Między miejcowymi a nowo przesiedlonymi Żydami szybko doszło do konfliktu. Film Lankosza jest próbą pokazania tego dramatycznego spotkania Wschodu i Zachodu z historią getta w tle, którego tragiczny epilog rozegrał się w maju 1942 roku, gdy Niemcy wywieźli do obozu w Chełmnie nad Nerem ponad połowę przybyszów.

19:30 Projekcja filmów z Austriackiego Muzeum Filmowego „Ephemeral Films Project: National Socialism in Austria”: „Zeppelin in Wien”, 1931 [6’40’’], „Nationalsozialistische Kundgebundgen in Wien”, 1932-1933 [7’], „Juli rechts fahren!”, 1938 [2’], “März 1938. Der grosse nationale Umbruch in Österreich”, 1938 [24’43’’], “Zvukovy Tygednik – PDC Wochenschau: Ein Volk, ein Reich, ein Führer!”, 1938 [14’36’’], “Hitlerjugend in Salzburg”, 1938 [3’28’’], “Perlen der Ostmark”, 1938 [3’28’’], “Monson Collection: Vienna 1938”, 1938 [0’47’’]

[PL/DE]

Filmy ulotne (ephemeral films) to filmy produkowane w określonym celu i o bardzo ograniczonym zasięgu, których z założeniem nie jest długie trwanie. Należą do nich filmy amatorskie, filmy produkowane przez instytucje, filmy przemysłowe, edukacyjne itp. Status filmów ulotnych – czy inaczej mówiąc użytkowych – sprawił, że znajdowały się one zazwyczaj poza horyzontem naukowych badań czy projektów archiwizacyjnych, a przecież w takim samym stopniu co inne dokumenty są źródłem wielu cennych, a często pomijanych informacji dotyczących przede wszystkim codziennego życia społeczeństw.
W ramach Ephemeral Film Project: narodowy socjalizm w Austrii, korzystając z unikalnych kolekcji Austriackiego Muzeum Filmu w Wiedniu, Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie oraz Instytutu Historii i Socjologii Ludwiga Boltzmana, zebrano, zdigitalizowano i udostępniono 50 filmów związanych z nazizmem i Holocaustem w Austrii. Każdy z tych filmów został zeskanowany ujęcie po ujęciu przy użyciu najnowszych technologii, co pozwoliło uzyskać jakość bliską oryginałom. Wszystkie zostały również poddane szczegółowym historycznym i geograficznym badaniom oraz akademickim analizom, co pozwoliło stworzyć niezwykłą bazę danych. Korzystając z witryny projektu http://efilms.ushmm.org/, możemy nie tylko obejrzeć obrazy dokumentujące codzienność lat 30. i 40. XX wieku w Austrii, ale jednocześnie dowiedzieć się, gdzie dokładnie się dzieją, kto znajduje się na archiwalnych zdjęciach oraz co na nich widzimy. Informacje te aktualizują się bowiem z każdym nowym ujęciem. Ponadto możemy sprawdzić współczesną mapę oraz porównać kadry z obecnym wyglądem tych samych miejsc. Baza posiada także bardzo zaawansowane mechanizmy wyszukiwania.
W wyobraźni społecznej audiowizualna reprezentacja ery nazizmu wciąż znajduje się pod silnym wpływem nazistowskiego aparatu propagandy. Projekt „filmów ulotnych” z czasów panowania narodowego socjalizmu w Austrii pozwala spojrzeć na ten okres od innej strony: zobaczyć nieoficjalne, czasem przypadkowo uchwycone czy „mniej ważne” momenty, ale i oficjalne pochody i demonstracje z innego punktu widzenia. Bardzo dużo materiałów tworzących ten program rejestruje życie licznej i aktywnej społeczności żydowskiej przed i po Anchlussie, a także zawirowania na ulicach miast podczas przejmowania przez nazistów władzy. Filmy uzupełniają, a czasem podważają to, co oficjalnie, często poprzez sponsorowane przez władzę przekazy, zostało zapisane w publicznej pamięci. Tego rodzaju projekty pozwalają ponownie przemyśleć związek pomiędzy filmem, historią a sposobami jej tworzenia.

27.10.2016 // CZWARTEK

16:00 Projekcja filmu „Małżeństwo w mroku” („Ehe im Schatten”), reż. Kurt Maetzig, prod. Deutsche Film AG (DEFA, Berlin), 1947 [97 min] [PL/DE]

Pierwowzorem dla debiutu reżyserskiego Kurta Maetziga była nowela innego niemieckiego reżysera, Hansa Schweikarta Es wird schon nicht so schlimm! (Nie będzie tak źle!). Małżeństwo w mroku, w którym reżyser bada mechanizmy ludobójstwa i pokazuje różne postawy Niemców wobec niego, jako jedyny film miało w 1947 roku jednoczesną premierę we wszystkich czterech sektorach Berlina: radzieckim, amerykańskim, brytyjskim i francuskim.
Film Maetziga to kameralny dramat przedstawiający historię małżeństwa – Hansa i Elisabeth, dwojga aktorów grających na deskach tego samego teatru w Berlinie. Śledzimy ich losy od lutego 1933 roku, gdy po raz ostatni grają sztukę Intryga i miłość, a Elisabeth kończy swój związek z Blohmem, który ze względu na wstąpienie do partii narodowosocjalistycznej i otrzymanie intratnej posady nie może spotykać się z Żydówką. Następnie widzimy Hansa i Elisabeth pięć lat po ślubie, w 1938 roku, kiedy Hans robi karierę jako aktor telewizyjny, Elisabeth natomiast traci pozwolenie na wykonywanie zawodu. Wyobcowana, spędza całe dnie w domu, czekając na męża. Ostatni etap ich historii przypada na 1943 rok. Elisabeth znajduje się w całkowitej izolacji, Hans zaś przeżywa dramat: Blohm proponuje mu podpisanie papierów rozwodowych, aby mógł dalej grać i zapewnić sobie w ten sposób bezpieczeństwo. Aktor odrzuca tę propozycję, a mając świadomość, że Elisabeth grozi deportacja do obozu, uznaje, że jedynie wspólne połknięcie trucizny pozwoli im zostać do końca razem.

28.10.2016 // PIĄTEK

10:00 Projekcja filmu „Rada bogów” („Der Rat der Götter”), reż. Kurt Maetzig, prod. Deutsche Film AG (DEFA, Berlin), 1950 [110 min] [PL/DE]

Rada Bogów (Rat der Götter) to antywojenny film enerdowskiego reżysera Kurta Maetzinga z 1950 roku. Scenariusz autorstwa Friedricha Wolfa powstawał „na gorąco” w trakcie trwania procesów norymberskich (1945–1949, proces IG Farben 1947–1948). Był to pierwszy niemiecki film rozliczający się z III Rzeszą i zbrodniami nazizmu, który podejmował problem moralnej odpowiedzialności naukowców.
Tytuł Rada Bogów nawiązuje do potocznej nazwy rady nadzorczej IG Farben, co podkreślają kadry ukazujące przemysłowców na tle gobelinu z olimpijskimi bogami, przedstawiającego Radę Bogów wg Rafaela. Akcja skupia się na konflikcie wewnętrznym głównej postaci, pracującego dla koncernu IG Farben dr. Hansa Scholza. Chemik konfrontuje się z faszyzmem we własnym domu – syn oczekuje od niego zajęcia stanowiska wobec udziału IG Farben w eksterminacji ludności w obozach koncentracyjnych, jego wuj angażuje się w działalność antyfaszystowską – i w fabryce, gdzie poprzez swoje odkrycia przyczynia się m.in. do produkcji cyklonu B. Podczas procesu przyznaje się do odpowiedzialności za swoje badania, obnażając przy tym hipokryzję dyrekcji koncernu.
Czasowe ramy Rady Bogów to lata 1933–1950. Film zaczyna się obrazami ukazującymi entuzjazm wobec nowego nazistowskiego porządku, a kończy ujęciami z pokojowych demonstracji w nowo powstałej NRD. Ideologiczny wymiar filmu widoczny jest w sposobie przedstawienia robotników oraz klasy właścicieli i zarządców IG Farben, a także ukazaniu współpracy kapitalistów z IG Farben i amerykańskiego Standard Oil.
Film wykorzystuje materiały archiwalne – nazistowskie i sowieckie kroniki filmowe – które w opinii reżysera podkreślały autentyczność przedstawionych wydarzeń. Formalnie Rada Bogów wykorzystuje zarówno twardy montaż (przeskoki z jednej sceny do drugiej), jak i miękkie przejścia pomiędzy kadrami, sugerujące związek pomiędzy nimi.

16:00 Projekcja filmu „Linia 41” („Linie 41”), reż. Tanja Cummings, prod. Eva-Verein/Weltfilm, 2016 [101 min] [PL/DE]
Po projekcji odbędzie się spotkanie i rozmowa z Natanem Grossmanem (Ocalałym z Litzmannstadt Getto) i Jensem-Jürgenem Ventzkim (synem nadburmistrza okupowanej Łodzi) oraz twórcami filmu

Osią narracyjną filmu jest powrót do Łodzi dwóch mężczyzn: urodzonego w 1927 w Zgierzu koło Łodzi Natana Grossmana, który wraz z rodzicami i bratem został przesiedlony do Litzmannstadt Ghetto oraz urodzonego w 1944 roku Jensa-Jürgena Ventzkiego, syna Wernera Ventzkiego, nazistowkiego nadburmistrza Łodzi przemianowanej na Litzmannstadt, który również szuka śladów łódzkiej przeszłości swojej rodziny.
Natan Grossman przez większość życia wypierał i tłumił wspomnienia z młodości. Dopiero po 70 latach postanawia wrócić do Łodzi i swojej przeszłości, aby odnaleźć odpowiedź na pytanie, jak zginęli jego rodzice i brat. Podczas tej dramatycznej podróży w czasie odkrywa zaś fakty, o których nie miał pojęcia.
Równolegle obserwujemy Jensa-Jürgena Ventzkiego, który w wieku 46 lat w dość przypadkowy sposób, podczas zwiedzania wystawy w Muzeum Żydowskim we Frankfurcie nad Menem, odkrywa, kim naprawdę był jego ojciec. Dopiero 10 latach później decyduje się przełamać rodzinną zmowę milczenia, dowiaduje się o zbrodniach, które popełnił jego rodzic, i otwarcie o nich mówi.
Podczas drugiej wojny światowej nie było innego miasta w Europie, w którym Niemcy, Żydzi i Polacy żyliby tak blisko siebie, jednocześnie funkcjonując w zupełnie odmiennych rzeczywistościach. Tytułowa linia 41 to linia tramwajowa, która niczym eksterytorialny korytarz przecinała teren getta. Podróżowali nią Niemcy i Polacy, którzy tylko czasem poprzez skrawek niezaciemnionej szyby mogli zobaczyć, jak wygląda świat getta. Uwięzieni tam Żydzi, aby wysłać wiadomość o tym, co się w nim dzieje, niejednokrotnie na miejsce samobójstwa wybierali kładkę nad torami, która znajdowała się przy placu Kościelnym w Łodzi. Trasa linii 41 to symbol przepaści między światami, które koegzystowały obok siebie, kiedy Łódź została Litzmannstadt.

29.10.2016 // SOBOTA

10:00 Projekcja filmu „Fałszerze” („Die Fälscher”), reż. Stefan Ruzowitzky, prod. Aichholzer Film, Magnolia Filmproduktion, Beta Cinema, 2007 [108 min] [PL/DE]

Fałszerze to austriacko-niemiecki film fabularny, który opowiada historię operacji Bernhard. Jest to kryptonim tajnego nazistowskiego programu opracowanego podczas drugiej wojny światowej, którego celem było zdestabilizowanie brytyjskiej gospodarki. Uważa się go za największe fałszerstwo finansowe w historii. Wydrukowane wtedy papiery wartościowe uważane są za najdoskonalsze podróbki w dziejach.
Film Ruzowitzky’ego opowiada historię Salomona Sorowitscha, opartą na życiu fałszerzy Salomona Smolianoffa i Adolfa Burgera (którego wspomnienia zaadaptowano na potrzeby produkcji i z którym konsultował się reżyser). Mimo sensacyjnej intrygi w Fałszerzach na pierwszy plan wysuwają się konflikty moralne. Główny protagonista filmu to zarówno postać tragiczna, jak i antybohater: przestępca, fałszerz, hedonista, który staje się nieformalnym przywódcą grupy wyselekcjonowanych żydowskich więźniów zmuszonych podjąć się niemalże niemożliwego fałszerstwa, aby przeżyć. Decyzja ta obciążona jest jednak świadomością, że walka o własne życie wiąże się ze wspomaganiem zbrodniczego systemu, który każdego dnia zabija tysiące ludzi.
Film ma konstrukcję hollywoodzkiego thrillera a w 2008 roku otrzymał Oskara za najlepszy obraz nieanglojęzyczny. Zdaniem niektórych krytyków, jak Norman Finkelstein, autor książki Przedsiębiorstwo Holocaust, Zagłada w ostatnich latach stała się dochodowym biznesem, z którego zyski czerpią przede wszystkim Żydzi niepokrzywdzeni bezpośrednio przez hitlerowskie zbrodnie. Dyskusja ta rozgorzała w 1993 roku, po premierze Listy Schindlera w reżyserii Stevena Spielberga. Wielu teoretyków dostrzega jednak w Shoah bussines czy Holocaust blockbuster tendencję do wprowadzenia w obieg kultury popularnej trudnych i złożonych kwestii historycznych, a poprzez to widzi w takich obrazach sposób na przepracowanie zbiorowych traum.

16:00 Projekcja filmu „Aimée i Jaguar” („Aimée und Jaguar”), reż. Max Färberböck, prod. Senator Film Produktion, Bundesministerium des Inneren (BMI), 1999 [125 min] [PL/DE]
Po pokazie odbędzie się dyskusja o zapomnianych ofiarach Holocaustu z udziałem Joanny Ostrowskiej i Izabeli Maciejewskiej

Film Aimée i Jaguar w reżyserii Maxa Färberböcka powstał na podstawie książki Eriki Fischer Aimée i Jaguar. Historia pewnej miłości. Berlin 1943, będącej efektem rozmów autorki z Elisabeth Wust, a także z rodziną i przyjaciółmi bohaterek.
Pełnometrażowy debiut Färberböcka opowiada o uczuciu rodzącym się pomiędzy Lilly, ślepo wierzącą Führerowi żoną oficera Wehrmachtu, a przyjaciółką jej służącej, Żydówką Felice. Rozwijają swą relację poprzez wymianę listów, które Felice podpisuje pseudonimem Jaguar. Tłem tej historii jest Berlin w czasie wojny; na ulicach stolicy Rzeszy panuje strach, prześladowania wobec żydowskich mieszkańców narastają, a mimo to w miasto nadal tętni życiem artystycznej bohemy.
Aimée i Jaguar ukazuje podwójne ofiary nazizmu – bohaterki cierpią represje nie tylko z powodu żydowskiego pochodzenia jednej z nich, lecz są napiętnowane także z powodu ich homoseksualnej orientacji. Felice i jej przyjaciółki czują się więc podwójnie zagrożone.
W filmie równie istotne są też wewnętrzne napięcia bohaterek. Lilly, z początku „wyczuwająca Żydów” antysemitka, musi zaakceptować prawdę o pochodzeniu swojej kochanki. Felice, narażona na konsekwencje niebezpiecznej znajomości, nie rezygnuje z niej i zostaje w bombardowanym Berlinie u boku Lilly, choć ma możliwość ucieczki.
Tragiczny finał filmu pozostaje niedopowiedziany. Wiadomo jednak, że Felice Schragenheim, aresztowana przez gestapo w 1944 r., trafiła do getta w Theresienstadt, stamtąd wysłana transportem do Auschwitz, a następnie do podobozu Kurzbach. Umarła prawdopodobnie podczas deportacji do Bergen-Belsen bądź w samym obozie. Dokumenty i fotografie przechowywane przez Elisabeth Wust zostały po jej śmierci w 2006 roku przekazane do Muzeum Żydowskiego w Berlinie.
Film Färberböcka został nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem za kreacje aktorskie Marii Schrader i Juliane Kohler.

30.10.2016 // NIEDZIELA

10:00 Projekcja filmu „Drzewo wyrastające z muru” (“El Árbol de la muralla”), reż. Tomás Lipgot, prod. Duermevela SRL, 2012 [73 min] [PL/ES]

Argentyński dokument Drzewo wyrastające z muru został wyreżyserowany przez Tomása Lipgota, choć jego najbardziej poruszające fragmenty pochodzą z osobistego archiwum filmowego bohatera filmu, Jacka Fuchsa. 88-letni ocalały urodził się w Łodzi, gdzie w wieku 15 lat wraz z rodziną został uwięziony w getcie, a po czterech latach wywieziony do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Zginęli tam wszyscy jego bliscy. Po wyzwoleniu obozu trafił na rok do niemieckiego szpitala, a następnie wyemigrował do Nowego Jorku. Dopiero w latach 60. przeprowadził się do Buenos Aires, do rodziny, z którą wcześniej, jak wspomina w filmie, nie był w stanie się spotkać, ponieważ nie potrafił mówić o tym, co przeżył.
Bardzo długo Fuchs nie był w stanie wracać do doświadczeń z czasów wojny. Dopiero podróż do Łodzi, jego rodzinnego miasta, zwolniła tę blokadę i spowodowała, że Jack postanowił zmierzyć się z przeszłością i opowiedzieć swoją historię jako świadek historii. Film koncentruje się tyleż na wspomnieniach, co samych mechanizmach pamięci. Pamięć, jak mówi bohater, nie zmieni przeszłości. Po co więc pamiętać? „Pamiętanie nie zawsze jest logiczne. Pamiętamy z bardzo różnych powodów. Czasem po prostu pamiętamy. Intelektualny wybór pojawia się, gdy składamy świadectwo lub gdy pamiętanie może nas czegoś nauczyć. Ale to jedyny usprawiedliwiony powód pamiętania. Nie można pamiętać dla nienawiści albo by uczyć przez tę pamięć nienawiści innych ludzi”.
Częścią dokumentu są filmowe dzienniki Fuchsa, intymne wywiady przedstawiające relacje między bohaterem a reżyserem, ale także spotkania Fuchsa ze studentami oraz z przyjaciółmi profesora, którzy niejednokrotnie sami doświadczyli autorytarnej opresji. W filmie pojawia się również animacja, zwłaszcza w momentach, gdy wspomnienia Fuchsa są tak szczątkowe lub trudne, że nie potrafi znaleźć odpowiednich słów.

16:00 Projekcja filmu „Jakub Kłamca” („Jakob der Lügner”), reż. Frank Beyer, prod. Deutsche Film AG (DEFA, Berlin), 1974 [101 min] [PL/DE]

Jakub Łgarz (Jakob der Lügner) w reżyserii Franka Beyera to ekranizacja powieści Jurka Beckera pod tym samym tytułem. Pierwowzorem powieści był scenariusz filmowy napisany przez Beckera w 1963 r.; został wówczas odrzucony przez wschodnioniemiecką wytwórnię filmową DEFA z uwagi na mało prawdopodobne zakończenie, w którym getto zostaje oswobodzone przez żołnierzy Armii Czerwonej. Becker już po pierwszych rozmowach z reżyserem Beyerem postanowił zmienić scenariusz. Jego drugą wersję zaakceptowano, film miał być częściowo kręcony w Polsce, ale plany te nie zostały zrealizowane. Wobec niemożności dalszej pracy nad filmem Becker rozbudował scenariusz i napisał powieść na jego podstawie.
O sukcesie adaptacji zdecydowała prostota jej stylistyki, umiejętnie zgrana z głównym wątkiem fabularnym, czyli z opowieścią o bohaterze uwikłanym w kłamstwo – tytułowy Jakub okłamuje towarzyszy niedoli, mieszkańców getta, że ukrywa radio. Bazując na informacji faktycznie zasłyszanej w radiu podczas krótkiego pobytu w niemieckiej komendanturze, Jakub staje się posłannikiem nadziei na rychłe wyzwolenie. Raz wymyślone kłamstwo pociąga za sobą kolejne, znajomi i bliscy zaczynają oczekiwać od Jakuba dobrych wieści, które dają im motywację do życia w getcie. Film skupia się na ukazaniu wewnętrznego zmagania głównej postaci w jej relacji z innymi mieszkańcami getta, prawda psychologiczna gra więc w Jakubie Łgarzu istotniejszą rolę niż realizm.
Choć Jurek Becker wraz z rodzicami spędził pierwsze lata swojego życia w łódzkim getcie, powieść i ekranizacja jedynie sugerują kontekst (auto)biograficzny. W powieści zawieszenie pomiędzy faktem a fikcją sugeruje narrator, w filmie czynią to plansze pojawiające się w pierwszych sekwencjach. Film zasługuje na uwagę ze względu na połączenie oszczędnej w środkach wyrazu stylistyki z problematyką Zagłady.

18:00 Projekcja filmu „Jakub kłamca” („Jakob the Liar”), reż. Peter Kassovitz, prod. Columbia Pictures, 1999 [120 min] [PL/ENG]

Jakub kłamca (Jakob The Liar) w reżyserii Petera Kassovitza to druga ekranizacja powieści Jurka Beckera pt. Jakub Łgarz. W adaptacji francuskiego reżyser żydowskiego pochodzenia, który urodził się w 1938 r. Węgrzech i przeżył wojnę, Jakub jest narratorem historii. Jego myśli i uczucia są nie tylko widoczne w filmowych kadrach, lecz także wypowiadane przez bohatera w czasie jego wyimaginowanych rozmów ze zmarłą żoną Hanną.
Radiowe łgarstwo Jakuba zostaje niejako zrehabilitowane przez fakt, że pod naciskiem ludzi podekscytowanych dobrymi wieściami z frontu staje on na czele ruchu oporu w getcie. Mieszkańcy getta organizują się, zdobywają broń, konspiracja buduje atmosferę i tempo akcji. Dodatkowym elementem suspensu jest plan innej grupy Żydów, by uciszyć Jakuba – w obawie, że radio niechybnie ściągnie kłopoty na getto.
Już samo tempo filmu przywołuje stylistykę kina hollywoodzkiego, wzmacnia dramatyzm obrazu okraszonego elementami melodramatycznymi, a nawet komicznymi. Taką melodramatyczno-komiczną postacią jest tu sam Jakub, grany przez Robina Williamsa. Stereotypowość, z jaką ukazano Niemców (zimni sadyści) i Żydów (zawsze skłonni do żartów), nietrudno skojarzyć z innymi znanymi hollywoodzkimi obrazami o tej tematyce.
Kassovitz tak dobrał elementy scenografii, by uczynić zadość konwencji obrazowania Holocaustu – getto musiało wyglądać „prawdziwie”. Obserwujemy zatem, jak wygłodniali mieszkańcy getta rozgrabiają zwłoki konia, widzimy przepełnione mieszkanie Frankfurterów, tortury, którym poddawany jest Jakub. Realizm dekoracji i obrazów pozostających w tle akcji tworzy pewien dysonans ze stworzoną tu historyczną fikcją. W konsekwencji można odnieść wrażenie, że twórcy filmu posługiwali się prawdziwymi elementami rzeczywistości getta, by widz uwierzył w wykreowaną przez nich historyczną fikcję.

Pełen program wydarzeń: www.ghetto.lodz.pl